Z wigilijnej kolacji wracał na hulajnodze. Dostrzegli go policjanci

2 godzin temu

Było zaledwie kilka minut po północy, gdy młody mieszkaniec powiatu lwóweckiego przemierzał miasto na hulajnodze elektrycznej. To nie był dobry pomysł.

Hulajnoga elektryczna, zgodnie z obowiązującymi przepisami, jest traktowana jako pojazd, a jej użytkownik ma takie same obowiązki w zakresie trzeźwości jak kierujący innymi środkami transportu. Kierowanie hulajnogą elektryczną pod wpływem alkoholu na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu stanowi wykroczenie. Za jazdę w stanie po użyciu alkoholu grozi mandat w wysokości 1000 zł, natomiast w stanie nietrzeźwości kara wynosi 2500 zł.

Mimo tak dotkliwych sankcji nie brakuje osób, które będąc pod wpływem alkoholu decydują się na jazdę na hulajnodze. Najwięcej takich zdarzeń mundurowi odnotowują w okresie letnim, wakacyjnym, ale i w zimie nie brakuje nieodpowiedzialnych kierowców.

Zaledwie kilka minut wcześniej rozpoczął się 25 grudnia. Temperatura na zewnątrz oscylowała w okolicach zera stopni Celsjusza. Patrolujący teren Gryfowa Śląskiego policjanci dostrzegli mężczyznę jadącego na hulajnodze elektrycznej ulicą Uczniowską. Mundurowi postanowili go skontrolować.

Szybko okazało się, iż mężczyzna nie powinien prowadzić hulajnogi i to nie z powodu śliskiej drogi. W trakcie rozmowy z mundurowymi od 25-latka wyczuwalna była woń alkoholu. To, iż jest on mocno nietrzeźwy potwierdziło badanie, podczas którego wydmuchał on 1,5 promila.

Tym razem nie skończyło się na mandacie. Mundurowi sporządzili wniosek o ukaranie do sądu.

Policja podkreśla, iż choćby niewielka ilość alkoholu obniża koncentrację i wydłuża czas reakcji, co znacząco zwiększa ryzyko wypadku. Użytkownicy hulajnóg powinni pamiętać, iż jazda po alkoholu, mimo niewielkich rozmiarów pojazdu, stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia zarówno kierującego, jak i innych uczestników ruchu.

Idź do oryginalnego materiału