Z ubezpieczeń zrobił sobie stałe źródło dochodu. Zapadł wyrok na „milionera z polis”

2 godzin temu

Akt oskarżenia objął łącznie dziewięć osób, którym śledczy zarzucili popełnienie ponad stu przestępstw. Zarzuty dotyczyły przede wszystkim wyłudzania pieniędzy na podstawie sfałszowanych oraz poświadczających nieprawdę dokumentów, prania pieniędzy, a także nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań. Głównym architektem przestępczego procederu był 55-letni mężczyzna. Z ustaleń prokuratury wynika, iż w latach 2012–2021 doprowadził szereg towarzystw ubezpieczeniowych do niekorzystnego rozporządzania mieniem. Łączna suma wyłudzonych w ten sposób środków sięgnęła 2 147 000 zł.

Kontuzja barku sposobem na życie

Mechanizm działania oszusta opierał się na stałym schemacie. Mężczyzna celowo wyłudzał świadczenia z polis ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków, wykorzystując do tego dawne, niewyleczone urazy – głównie lewego barku. Wprowadzał pracowników firm ubezpieczeniowych w błąd co do okoliczności i czasu powstania rzekomych zdarzeń. Aby skompensować i zwielokrotnić zyski, umowy ubezpieczeniowe zawierał nie tylko na własne dane, ale też na dane osób ze swojego najbliższego otoczenia.

Czytaj także:

Pranie pieniędzy i konfiskata majątku

Należności wypłacane przez ubezpieczycieli trafiały na konta głównego oskarżonego oraz osób współdziałających. Następnie pieniądze były przelewane pomiędzy kolejnymi rachunkami i wypłacane w gotówce. Wszystko po to, aby utrudnić organom ścigania ustalenie ich pochodzenia oraz uniemożliwić ich ewentualne zajęcie. Część nielegalnych funduszy posłużyła m.in. do budowy domu jednorodzinnego dla członka rodziny skazanego. Prokuratura zabezpieczyła tę nieruchomość w ramach tzw. konfiskaty rozszerzonej, ustanawiając na niej hipotekę przymusową. Łączna wartość zabezpieczonego w trakcie śledztwa majątku oskarżonych przekroczyła 1,4 mln zł.

Surowy wymiar kary

Sąd Okręgowy w Krośnie uznał 55-latka za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. Mężczyzna został skazany na karę łączną 7 lat więzienia (na poczet której zaliczono mu blisko 3 lata tymczasowego aresztu) oraz 40 tysięcy złotych grzywny. Ponadto sąd nakazał mu całkowite naprawienie szkody wyrządzonej ubezpieczycielom. Wobec pięciu innych współoskarżonych orzeczono kary więzienia z warunkowym zawieszeniem ich wykonania oraz grzywny w wysokości od 8 do 36 tysięcy złotych.

Idź do oryginalnego materiału