Policyjne statystyki z ubiegłego roku biją na alarm. Brutalna i zorganizowana przestępczość obcokrajowców w Polsceto już nie jest marginalny problem, o którym politycy rozmawiają w kuluarach. To realne i rosnące z każdym miesiącem zagrożenie dla bezpieczeństwa nas wszystkich. Ponad 17,5 tysiąca zatrzymanych cudzoziemców i blisko 30 tysięcy popełnionych przestępstw to twarde liczby, obok których po prostu nie można przejść obojętnie. Służby zmagają się już nie tylko z pospolitą chuliganerią, ale z potężnymi, międzynarodowymi strukturami.
Dlaczego przestępczość obcokrajowców w Polsce rośnie w takim tempie?
Zwykłe wykroczenia drogowe stanowią dzisiaj zaledwie czubek góry lodowej, choć ich skala i tak przeraża. Plaga pijanych kierowców z zagranicznymi paszportami wciąż terroryzuje nasze ulice. Tysiące osób wsiada za kółko pomimo aktywnych zakazów sądowych, jawnie śmiejąc się w twarz polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Jednak śledczych najbardziej przeraża to, co dzieje się w cieniu. Do gry weszły bowiem świetnie finansowane, bezwzględne grupy przestępcze.
Prawdziwym wstrząsem dla analityków jest lawinowy skok incydentów z udziałem obywateli Kolumbii. W ciągu zaledwie dekady ich aktywność kryminalna wystrzeliła od zera do poziomu, który zapala czerwone światło w każdej komendzie. Zatrzymania kurierów z kilogramami kokainy to nie jest przypadek. Pod przykrywką masowej migracji zarobkowej, potężne kartele narkotykowe testują szczelność polskiego rynku. To brutalny dowód na to, iż przestępczość obcokrajowców w Polsce wchodzi w nową, o wiele bardziej niebezpieczną fazę narkotykową.
Kaukascy bossowie śmieją się z systemu
Równie dramatycznie wygląda sytuacja z bezwzględnymi mafiami z Gruzji. Złudny spadek ogólnej liczby zatrzymanych Gruzinów to tylko zasłona dymna dla ich rzeczywistych operacji. Te hermetyczne, powiązane więzami krwi organizacje przeszły do głębokiego podziemia i skupiły się na zuchwałych, celowanych uderzeniach. Napady na salony jubilerskie z użyciem broni palnej i siekier przypominają najczarniejsze scenariusze z lat 90.
Aresztowania takich postaci jak kaukaski „wor w zakonie” udowadniają, iż wschodnie gangi traktują Polskę jako niezwykle dochodową strefę wpływów. Jak wynika z otwartych raportów operacyjnych publikowanych przez instytucje takie jak Europol, urzędnicze masowe deportacje są kompletnie bezużyteczne w walce z tak głęboko zakonspirowanym wrogiem. Zwykłe wydalenie pionka z kraju w żaden sposób nie narusza mafijnych struktur zarządczych.
Czas na radykalne kroki. Szeroko pojęta przestępczość obcokrajowców w Polsce to wyzwanie, które zdefiniuje nasze bezpieczeństwo na lata. System musi zostać błyskawicznie uszczelniony. Bez powołania elitarnych, wyspecjalizowanych jednostek śledczych o szerokich uprawnieniach operacyjnych, państwo polskie przegra tę walkę z kretesem.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·