Wzmacnianie posterunków na granicy. Szef MSWiA pokazał zdjęcie

2 godzin temu

"Wczoraj wieczorem zakończyło się wzmacnianie posterunków straży granicznej na przejściu granicznym w Dorohusku" - napisał w mediach społecznościowych szef MSWiA Marcin Kierwiński. We wtorek działania w tej sprawie zapowiedział minister obrony narodowej, uzasadniając je niedawnymi działaniami Rosji.

x.com/MKierwinski
Marcin Kierwiński pokazał wzmocniony posterunek w Dorohusku

Minister spraw wewnętrznych i administracji do swojego wpisu dołączył zdjęcie z posterunku w Dorohusku. Podziękował też wojsku, szefowi MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi oraz wiceministrowi resortu Cezaremu Tomczykowi za "sprawnie przeprowadzoną operację".

Wczoraj wieczorem zakończyło się wzmacnianie posterunków @Straz_Graniczna na przejściu granicznym w Dorohusku. Dziękuję Wojsku Polskiemu i @KosiniakKamysz za sprawnie przeprowadzona operację. @CTomczyk pic.twitter.com/vBjSw3pYnx

— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) September 16, 2026

We wtorek wzmocnienie przejść na granicy polsko-ukraińskiej zapowiedział minister Kosiniak-Kamysz.

Kierwiński pokazał zdjęcie posterunku. Kosiniak-Kamysz: Wzmacniamy ochronę

"Wzmacniamy ochronę naszych przejść granicznych z Ukrainą. Ostatnie dni pokazują, iż działania Rosji zagrażają bezpieczeństwu całej Europy. Zgodnie z decyzją naszego rządu wzmacniana jest m. in. infrastruktura wykorzystywana przez Straż Graniczną" - poinformował. Dodał także, iż prace nad wzmocnieniami posterunków i infrastruktury prowadzone są przez żołnierzy 18. Pułku Saperów.

Odnosząc się do ostatnich działań ze strony Rosji, szef resortu obrony mówił w programie "Gość Wydarzeń" o tym, że "nie wolno się bać", tylko "trzeba być przygotowanym".

ZOBACZ: "W ciągu dwóch, trzech dni". Doradca Putina zagroził Polsce

- Lęk, strach to jest to, co chce wywołać Rosja. Cała machina propagandy, która została uruchomiona, od początku wojny, a choćby jeszcze dużo wcześniej, jest po to, żeby zasiać strach, lęk, niepokój, żeby obniżyć relacje wewnątrz państw, żeby zniszczyć sojusze, żeby skłócić społeczeństwa - tłumaczył w Polsat News.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało wcześniej, iż do budowy umocnień wykorzystano zestawy fortyfikacyjne hesco-bastion, a działania obejmują budowę posterunków obserwacyjno-strażniczych w Dorohusku, Medyce i Korczowej. Hesco-bastiony to składane kosze z drucianej siatki otoczonej wytrzymałą tkaniną wypełnione np. piaskiem. Buduje się z nich tymczasowe umocnienia. Zastąpiły worki z piaskiem.

Zdjęcia z granicy opublikował także Cezary Tomczyk.

Żołnierze Wojsk Inżynieryjnych z 4. i 18. pułku saperów wzmacniają ochronę granicy w odpowiedzi na zagrożenia związane z agresywnymi działaniami Rosji. Dla Straży Granicznej rozbudowują osłony i posterunki z wykorzystaniem systemu HESCO na granicy z Ukrainą. To wymagająca służba… pic.twitter.com/w5aNAB1O8Y

— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) September 16, 2026

"To wymagająca służba i praca zespołowa, której celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa i wsparcie służby" - wskazał wiceszef MON.

Ataki nieopodal granicy z Polską. Tusk: Gorsze warianty są możliwe

Podczas ataków Rosji na Ukrainę w nocy z soboty na niedzielę, jeden z dronów uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa tuż przed granicą z Polską, a inny w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Nikt nie ucierpiał.

W trakcie niedzielnej pilnej odprawy służb premier Donald Tusk stwierdził, iż najbliższych tygodniach i miesiącach można się spodziewać "wzmożonych akcji" ze strony rosyjskiej i nie jest wykluczone, iż dojdzie do nich także na terytorium Polski. - Niestety dotychczasowe zdarzenia potwierdzają informacje, które otrzymujemy od wielu miesięcy, iż także gorsze warianty są możliwe - podkreślił Tusk.

ZOBACZ: Wojskowy dron na plaży w Rusinowie. Jest ruch prokuratury

W poniedziałek polskie wojsko zlokalizowało drona w Morzu Bałtyckim w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, iż "coraz więcej danych wskazuje, iż to nowy model drona typu Gerbera, który zgubili Rosjanie".

Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek zapowiedział także, iż po ostatniej serii różnego rodzaju rosyjskich ataków i aktów sabotażu Europa musi wzmocnić presję na Moskwę, ale także lepiej chronić się przed atakami hybrydowymi.

- Wprowadziliśmy taką organizację przejścia granicznego, by na czas tego zagrożenia jak najmniej środków transportu, które mogłyby zwiększyć szkody w wyniku takiego napadu, pozostawało na przejściu. (...) Przygotowaliśmy ochronę wszystkich funkcjonariuszy na przejściach i sposób ewakuacji, także podróżnych - wyjaśniał w Radiu Zet.

WIDEO: Nowy prezes PKOl o aferze Zondacrypto. "Powód do wstydu"
Idź do oryginalnego materiału