Na ławie oskarżonych zasiedli współwłaściciel i prezes jednej ze spółek z Nieszawy Mariusz P. i Iwona P. oraz przedsiębiorca Waldemar K. Z ustaleń śledczych wynikało, iż w latach 2017–2019 na terenie przy ul. Marantowskiej w Koninie oraz w Kamionce składowano odpady bez wymaganych zezwoleń, mimo decyzji administracyjnych zakazujących takich działań. W ocenie prokuratury działalność ta mogła stwarzać zagrożenie dla środowiska oraz zdrowia mieszkańców.
Sąd uznał winę oskarżonych, wymierzając Mariuszowi P. karę 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności, natomiast Iwonie P. i Waldemarowi K. – po roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Wszyscy zostali objęci trzyletnim zakazem prowadzenia działalności związanej z gospodarką odpadami oraz zobowiązani do zapłaty nawiązek na rzecz instytucji ochrony środowiska i miasta. Dodatkowo wobec dwóch skazanych orzeczono grzywny.
W uzasadnieniu wyroku sędzia zwrócił uwagę, iż choć odpowiedzialność oskarżonych nie budziła wątpliwości, to zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na udział innych osób i podmiotów, które mogły odnieść rzeczywiste korzyści z działalności. Jak podkreślono, przedsiębiorstwo wykorzystywane w procederze nie dysponowało zapleczem pozwalającym na prowadzenie działalności na taką skalę, co może świadczyć o jego instrumentalnym wykorzystaniu.
Najsurowszą karę otrzymał Mariusz P., któremu przypisano aktywne uczestnictwo w działaniach. W przypadku pozostałych oskarżonych sąd wskazał na ich ograniczoną rolę oraz dodatkowe okoliczności łagodzące, w tym mniejszy zakres działalności i częściowe usunięcie odpadów.
Sprawa ma również szerszy kontekst środowiskowy. Składowisko przy ul. Marantowskiej przez lata stanowiło poważny problem dla miasta. Dochodziło tam do pożarów, z których największy w 2023 roku objął rozległy obszar i wymagał wielogodzinnej akcji gaśniczej z udziałem setek strażaków. Do dziś zalegające odpady utrudniają m.in. kontrolę infrastruktury technicznej przebiegającej pod terenem.
Miasto podjęło działania zmierzające do likwidacji składowiska i pozyskało środki finansowe na jego uprzątnięcie. Proces ten, ze względu na skalę i stopień skomplikowania, może potrwać choćby kilka lat.
Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura zapowiedziała analizę uzasadnienia i rozważa dalsze kroki prawne. Odwołanie zapowiedział również jeden ze skazanych.

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·