Wynosili miedź w plecakach. Straty sięgają 5,5 mln zł. Policja zatrzymała trzy osoby

1 godzina temu
Przez ponad pół roku z jednego z wrocławskich zakładów produkcyjnych miały znikać miedziane elementy. Dwóch pracowników, jak ustalili policjanci, wynosiło je w plecakach, a następnie sprzedawało w punktach skupu złomu. Wstępne straty oszacowano na co najmniej 5,5 mln zł. Policjanci odzyskali część skradzionego mienia – blisko 2 tony warte około 460 tys. zł. Sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec. Z ich ustaleń wynika, iż proceder nie był jednorazowym zdarzeniem. Kradzieże miały odbywać się regularnie, a funkcjonariusze podejrzewają, iż mogły trwać choćby od 2024 roku.

Miedź znikała z zakładu

Według ustaleń śledczych dwóch 37-letnich mężczyzn, pracujących na terenie zakładu, miało wspólnie wynosić komponenty miedziane. Wśród skradzionych elementów znajdowały się m.in. podzespoły i sprężyny.

Sposób działania miał być prosty. Mężczyźni pakowali elementy do plecaków, wynosili je z terenu zakładu, a następnie sprzedawali w punktach skupu złomu.

Policjanci, prowadząc działania operacyjne, ustalili osoby mogące mieć związek z kradzieżami. Podczas zatrzymań i przeszukań funkcjonariusze znaleźli część skradzionego mienia. W sumie odzyskano blisko dwie tony miedzianych elementów o wartości około 460 tys. zł.

To jednak tylko część strat.

Prawie 30 ton i miliony złotych
Idź do oryginalnego materiału