Wymyśliła, iż została dźgnięta nożem, by wrócić do domu. Zamiast taksówki trafiła do izby wytrzeźwień

1 godzina temu

Każde zgłoszenie o zagrożeniu życia stawia służby ratunkowe w stan najwyższej gotowości. Niestety, wciąż nie brakuje skrajnej ludzkiej bezmyślności. Przekonali się o tym policjanci z Siemianowic Śląskich, którzy w środku nocy ruszyli na ratunek rzekomo pchniętej nożem kobiecie. Finał tej interwencji okazał się kuriozalny – 43-latka wymyśliła całą historię, bo chciała darmowego transportu do domu.


Nocny alarm i mobilizacja służb

Do zdarzenia doszło w nocy 31 lipca (około godziny 3:30). Operator numeru alarmowego 112 odebrał dramatyczne zgłoszenie od kobiety, która twierdziła, iż została dźgnięta w brzuch. Ponieważ kontakt ze zgłaszającą był utrudniony, sytuacja od pierwszej sekundy traktowana była jako bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia – natychmiast uruchomiono procedury ratunkowe, aby namierzyć jej pozycję i wysłać pomoc.

Mundurowi błyskawicznie dotarli na miejsce. gwałtownie okazało się jednak, iż cała krwawa historia to fikcja. 43-letnia mieszkanka Siemianowic Śląskich była cała i zdrowa – nie miała żadnych obrażeń.

Badanie alkomatem i szybki finał w izbie wytrzeźwień

Kiedy policjanci sprawdzili stan trzeźwości kobiety, gwałtownie wyszło na jaw, co było realną przyczyną wezwania służb. Badanie wykazało, iż 43-latka miała w organizmie blisko 2 promile alkoholu.

Kiedy opadły pierwsze emocje, kobieta bezczelnie przyznała mundurowym, że… wymyśliła bajkę o pchnięciu nożem, ponieważ po prostu chciała, aby ktoś odwiózł ją do domu.

Zamiast wygodnego transportu na koszt podatników, mieszkanka Siemianowic Śląskich zafundowała sobie noc w zupełnie innym miejscu. Zamiast do ciepłego łóżka trafiła bezpośrednio na izbę wytrzeźwień.

Na tym jednak jej problemy się nie skończą – za bezpodstawne wezwanie służb i wywołanie fałszywego alarmu odpowie przed sądem, gdzie grozi jej grzywna do 1 500 złotych.

Numer 112 to nie taksówka!

Służby po raz kolejny przypominają: numer alarmowy 112 służy wyłącznie do zgłaszania rzeczywistych, nagłych zagrożeń. Każde bezmyślne wezwanie angażuje policję, pogotowie czy straż pożarną i w tym samym momencie może zablokować pomoc osobie, której życie lub zdrowie w tej właśnie chwili wisi na włosku.


źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP w Siemianowicach Śląskich

Idź do oryginalnego materiału