
Mężczyzna z Calgary, który latem ubiegłego roku wykopał tunel ze swojego mieszkania do lokalu sąsiadki piętro wyżej, został uznany winnym włamania. Ben Maize, 47-latek aresztowany po zdarzeniu z lata 2025 roku, reprezentował się sam podczas jednodniowego procesu.
Kobieta mieszkająca nad nim zeznała, iż 5 września wróciła do domu i zastała mieszkanie zamknięte od środka. W pobliżu kominka odkryła dziury w płycie gipsowo-kartonowej, prowadzące do tunelu łączącego oba lokale. W otworze znajdowała się drabina umożliwiająca przechodzenie między mieszkaniami.
Sędzia Eric Tolppanen poinformował, iż w lokalu kobiety widoczny był kurz i gruz, a część przedmiotów została przestawiona. Maize miał m.in. przenieść zasłonę prysznicową, drzwi do spiżarni oraz wyciągać skarpetki i bieliznę z szuflad komody. Jak zaznaczył sąd, nie doszło jednak do trwałego uszkodzenia mienia.
Podczas rozprawy ujawniono, iż między sąsiadami istniał narastający konflikt, choć nie podano jego szczegółów. Sędzia uznał, iż działania oskarżonego uniemożliwiły kobiecie swobodne i zgodne z prawem korzystanie z własnego mieszkania.
Choć – jak podkreślono – dowody miały w dużej mierze charakter poszlakowy, sąd uznał je za wystarczające. „Nie przedstawiono żadnych dowodów przeciwnych, a skala ingerencji w cudzą własność potwierdza zamiar popełnienia przestępstwa” – stwierdził Tolppanen.
Maize został uznany winnym włamania oraz zniszczenia mienia o wartości nieprzekraczającej 5000 dolarów. Postępowanie w sprawie wykroczenia zostało zawieszone, co oznacza, iż mężczyzna – przebywający w areszcie od września – odpowie wyłącznie za włamanie. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na piątek.











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·