Wyciekło, ile zarabiają w najbogatszej gminie w Polsce. Sprawę bada prokuratura

2 godzin temu

Na początku kwietnia w gminie Kleszczów doszło do wycieku danych pracowników jednej ze spółek. Do szokującej sprawy odniósł się już zarząd firmy, teraz głos zabiera prokuratura, która prowadzi postępowanie, a także Urząd Ochrony Danych Osobowych. Co udało się ustalić służbom?

Wyciek danych pracowników gminnej spółki

Cała sprawa swój początek miała 1 kwietnia, wówczas do Biuletynu Informacji Publicznej trafił dokument z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadzonej w spółce Solpark Kleszczów sp. z.o.o. Kontrolerzy sprawę badali w lutym i marcu, a po jej zakończeniu do BIP-u spółki trafił protokół podsumowujący ich działania.

Jest to standardowa procedura, którą nikt by się nie przjął, gdyby nie jeden poważny błąd. Protokół przed publikacją nie przeszedł odpowiedniej anonimizacji. Tym samym do sieci wypłynęły takie informacje jak imiona i nazwiska pracowników, wysokość ich zarobków czy przyznanych premii. W dokumencie można było znaleźć również wzmianki o stanie zdrowia pracowników i ich zwolnieniach. Wszystko to przez kilkanaście godzin było ogólnodostępne dla wszystkich, kto wszedł na BIP i pobrał protokół.

Protokół z sieci zniknął dopiero po interwencji mieszkańca. Jak relacjonuje mężczyzna, najpierw w godzinach wieczornych do BIP-u wprowadzona została nowa wersja dokumentu, w której przeprowadzono już anonimizację, jednak z wyjaśnień mieszkańca wynika, iż wciąż niecałościową. Następnie protokół został całkowicie usunięty ze strony internatowej.

O komentarz w sprawie i wyjaśnienie pojawiających się w internecie zarzutów zwróciliśmy się do Solparku. W odpowiedzi prezes zapewnia, iż spółka dokona wszelkich starań, aby rzetelnie wyjaśnić sprawę. Działania są w toku.

- Informujemy, iż w tej chwili prowadzone jest szczegółowe postępowanie wyjaśniające, mające na celu ustalenie przyczyn oraz okoliczności opublikowanego raportu w Biuletynie Informacji Publicznej. Niezwłocznie po ujawnieniu informacji o zdarzeniu został poinformowany Urząd Ochrony Danych Osobowych oraz podjęto wszelkie działania przewidziane przepisami prawa – przekazuje Marcin Sokołowski, Prezes Zarządu Solpark Kleszczów sp. z.o.o.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/afera-w-najbogatszej-gminie-w-polsce-sprawa-trafila-do-sluzb/CyWJQYQy6B1waW17VO3P

Prokuratura zabiera głos w sprawie wycieku danych

O komentarz w sprawie poprosiliśmy również prokuraturę, do której zawiadomienie złożył mieszkaniec, który nagłośnił całą sprawę. Potwierdza to Dorota Mrówczyńska, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.

- W następstwie, złożonego przez osobę fizyczną pisemnego zawiadomienia o przestępstwie z dnia 3.04.2026 roku, Prokuratura Rejonowa w Bełchatowie wdrożyła czynności sprawdzające w sprawie zaistniałego w dniu 1 kwietnia 2026 roku umieszczenia przez SOLPARK KLESZCZÓW Sp. z o.o. z s. w Kleszczowie woj. łódzkie „na portalu Biuletynu Informacji Publicznej” danych osobowych pracowników spółki, tj., o przestępstwo z art. 107 ust. 1 Ustawy z dnia 10 maja 2018 roku o ochronie danych osobowych – informuje Mrówczyńska.

Jak dodaje, aktualnie w sprawie realizowane są czynności mające zweryfikować okoliczności wskazanych w treści zawiadomienia o przestępstwie. Działania prowadzą mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie. Zgodnie z prawem, wspomniane przestępstwo podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo więzienia do lat dwóch, a w szczególnych przypadkach kara więzienia może wynieść do trzech lat.

Sprawę bada urząd ochrony danych

Jak wspomniano w wypowiedzi prezesa, Solpark o sytuacji poinformował Urząd Ochrony Danych Osobowych, co potwierdza rzecznik prasowy, Karol Witowski. Jak przekazuje, w tej chwili zgłoszenie jest analizowane przez urząd i nie da się ocenić, jak długo to potrwa.

- Jak dotąd Urząd nie zidentyfikował skarg od osób fizycznych na tę spółkę. W przeszłości Urząd nie prowadził także kontroli we wskazanej spółce – informuje Karol Witowski.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/bedzie-nowa-inwestycja-w-belchatowie-na-jednym-z-osiedli-zrobi-sie-bezpieczniej/XwVLP7oGAkhKuYBSxdVo

Grzywna to ostateczność

Kwestią, która zastanawia mieszkańców i pracowników, jest to, czy i jaką karę otrzyma Solpark. Obecnie jednak trudno mówić o szczegółach. W zależności od ustaleń urzędników spółka może bowiem w ogólnie nie dostać grzywny.

- Nie każde zgłoszenie naruszenia przez administratora wymaga podejmowania działań ze strony Prezesa UODO. W przypadku niektórych naruszeń organ nadzorczy może np. kierować pisma o uzupełnienie zgłoszenia o dodatkowe informacje czy wystąpienia, by administrator powiadomił o naruszenia osoby, których dotyczy dany incydent lub podjął odpowiednie działania na przyszłość – mówi Karol Witowski.

Może to być np. odpowiednie przeszkolenie pracowników czy wprowadzenie odpowiednich procedur bądź zmodyfikowanie istniejących. RODO zawiera całą gamę rozwiązań, które służą wzmocnieniu ochrony danych osobowych. Wśród nich są również kary finansowe, jednak ich nakładanie nie jest priorytetem.

- Karanie administratorów danych nie jest celem samym w sobie i często jest ostatecznością. Organowi nadzorczemu zależy przede wszystkim na przywróceniu u administratora stanu zgodnego z prawem – wyjaśnia Karol Witowski.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/jest-praca-w-magistracie-sprawdz-kto-moze-dostac-posade-i-ile-placi-urzad/j9ozM74GMxg9cRrzaLiq

Nawet kilkadziesiąt milionów kary?

Jeśli jednak UODO zdecyduje, iż kara jest konieczna, jej wysokość regulują przepisy prawa. Kluczową kwestią jest status prawny podmiotu. Choć 100 proc. udziałów w spółce posiada gmina Kleszczów, w świetle przepisów o ochronie danych osobowych nie korzysta ona z „taryfy ulgowej” przewidzianej dla jednostek sektora finansów publicznych. Wówczas maksymalna wysokość kary wynosiłaby 100 tys.zł. Gminne przedsiębiorstwa posiadające własną osobowość prawną są traktowane jak każda inna firma, co oznacza, iż w przypadku stwierdzenia poważnych uchybień, spółce grożą sankcje wynikające bezpośrednio z unijnego rozporządzenia RODO.

- Maksymalna wysokość kary określonej w RODO zależy od tego, które przepisy rozporządzenia zostały naruszone przez administratora. W przypadku poważniejszych naruszeń może ona wynieść do 20 mln euro, a w przypadku przedsiębiorstw do 4 proc. rocznego obrotu. Górny limit kary zawsze stanowi wyższa z tych kwot – podsumowuje Karol Witowski.

O tym, jaki finał będzie miała sytuacja, do której doszło w Solparku, dowiemy się po zakończeniu prac UODO, a także policjantów i prokuratury. Wyjaśnianiem sprawy zajmuje się również gmina Kleszczów.

Idź do oryginalnego materiału