Wybierasz się na grzyby? Możesz dostać choćby 500 złotych mandatu

1 godzina temu
Zdjęcie: grzyb


Jesień to w Polsce czas grzybobrania. Dla tysięcy osób poranki zaczynają się od koszyka i spaceru gęstym lasem. Coraz częściej do tych romantycznych obrazków dołącza niechlubny element – mandat.

Jak się bowiem okazuje, gro grzybiarzy jedzie do lasu samochodem i parkują samochody w drogach leśnych, a często wjeżdżają w głąb lasu. Choć wielu kierowcom wydaje się, iż „przecież tylko na chwilę”, prawo w tej kwestii jest jednoznaczne. Las nie jest drogą publiczną ani parkingiem.

W okresie grzybobrania leśnicy i policjanci odnotowują wiele przypadków, gdy kierowcy wjeżdżają w głąb lasu, tłumacząc się, iż „nie widzieli znaku”. Tymczasem już samo pozostawienie pojazdu w miejscu do tego nieprzeznaczonym jest wykroczeniem. Artykuł 161 Kodeksu wykroczeń stanowi jasno:

„Kto, nie będąc do tego uprawniony albo bez zgody właściciela lub posiadacza lasu, wjeżdża pojazdem silnikowym, zaprzęgowym lub motorowerem do nienależącego do niego lasu w miejscu, w którym jest to niedozwolone, albo pozostawia taki pojazd w lesie w miejscu do tego nieprzeznaczonym, podlega karze grzywny.”

Wysokość mandatu może sięgnąć 500 złotych. Ten mogą wystawić nie tylko policjanci, ale również strażnicy leśni. Zgodnie z przepisami ustawy o lasach, mają oni prawo legitymować sprawców wykroczeń, zatrzymywać pojazdy, odbierać przedmioty pochodzące z wykroczenia, a choćby stosować środki przymusu bezpośredniego.

Natomiast w sytuacji, gdy wyrządzona szkoda jest znaczna, np. zniszczono fragment lasu, strażnik może złożyć wniosek o ukaranie do sądu.

W praktyce, strażnicy nie ograniczają się do pouczeń. W okresie wzmożonego ruchu na terenach leśnych prowadzą regularne kontrole, nierzadko wspólnie z policją. Kontrole te obejmują zarówno pojazdy osobowe, jak i motocykle czy quady, które powodują szczególne szkody. Jak podkreślają leśnicy, wjazd takich pojazdów to nie tylko złamanie prawa, ale także realne zagrożenie dla przyrody. Warto pamiętać, iż zakaz wjazdu do lasu obowiązuje przez cały rok, niezależnie od sezonu grzybowego czy zagrożenia pożarowego.

Z perspektywy prawa sytuacja jest więc prosta – jeżeli droga nie jest oznaczona jako dopuszczona do ruchu, to wjazd na nią jest zakazany.

W praktyce oznacza to, iż każdy kierowca, zanim zjedzie z asfaltu w kierunku lasu, powinien upewnić się, iż droga, po której zamierza się poruszać, rzeczywiście jest publiczna lub oznaczona jako dostępna. Warto również pamiętać, iż pozostawienie pojazdu na skraju lasu w miejscu nieprzeznaczonym do parkowania także stanowi wykroczenie. W najlepszym przypadku skończy się mandatem, w gorszym odpowiedzialnością za zniszczenie przyrody.

Policja i straż leśna regularnie apelują do kierowców o rozsądek. Zbieranie grzybów to piękna tradycja, ale nie może odbywać się kosztem przyrody.

Idź do oryginalnego materiału