Wschodnie gangi w Polsce rosną w siłę. Dane CBŚP nie pozostawiają złudzeń

1 godzina temu
Dane CBŚP pokazują wyraźny wzrost liczby cudzoziemców pojawiających się w sprawach dotyczących przestępczości zorganizowanej. W 2025 roku CBŚP ujawniło 265 podejrzanych narodowości obcej, podczas gdy rok wcześniej było ich 184.


W tej grupie 216 osób policja zakwalifikowała jako narodowość rosyjskojęzyczną, w tym 111 Ukraińców, 45 Białorusinów, 23 Ormian i 11 Gruzinów. Ten sam raport pokazuje, iż większość rozbitych przez CBŚP gangów przez cały czas stanowiły grupy polskie. Zmiana dotyczy więc nie tyle całkowitego odwrócenia proporcji, ile coraz silniejszego zakorzeniania się grup międzynarodowych i rosyjskojęzycznych w obszarach, które wcześniej były mniej widoczne.

Liczba rośnie szybko, ale trzeba czytać ją precyzyjnie


Najmocniejsza liczba z raportu CBŚP to wspomniane 265 osób narodowości obcej ujawnionych w postępowaniach prowadzonych przez biuro w 2025 roku. To wzrost o 81 osób rok do roku, czyli o około 44 proc. W tym samym czasie liczba osób rosyjskojęzycznych wzrosła ze 149 do 216.

Te dane dotyczą jednak wyłącznie postępowań prowadzonych przez CBŚP, czyli tej części policyjnego systemu, która zajmuje się najpoważniejszą przestępczością zorganizowaną. Nie wolno ich więc automatycznie mieszać z ogólną przestępczością cudzoziemców w Polsce. MSWiA przypominało w lutym, iż wśród wszystkich podejrzanych o przestępstwa w Polsce cudzoziemcy stanowili w 2024 r. 5,74 proc., czyli 16 437 osób.

To dużo szersza kategoria, niż tylko sprawy gangowe prowadzone przez CBŚP. Oznacza to, iż raport biura pokazuje nie ogólny obraz przestępczości obcokrajowców, ale bardzo wąski i dużo groźniejszy wycinek: zorganizowane grupy działające w układach transgranicznych lub wyspecjalizowanych strukturach przestępczych.


Rosną grupy rosyjskojęzyczne, ale nie zniknęły polskie gangi


W 2025 roku CBŚP wyeliminowało 157 grup przestępczych, w tym 131 polskich, 20 międzynarodowych i 6 rosyjskojęzycznych. Rok wcześniej było to odpowiednio 140 polskich, 17 międzynarodowych i 2 rosyjskojęzyczne. To oznacza, iż grup rosyjskojęzycznych rozbito trzykrotnie więcej, niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba grup polskich spadła, ale przez cały czas pozostaje zdecydowanie największa. Mówiąc najprościej, problem międzynarodowy rośnie, ale nie zastąpił rodzimego trzonu polskiej przestępczości zorganizowanej.

Podobnie wygląda to przy liczbie członków grup, wobec których stawiano zarzuty z art. 258 kodeksu karnego. W 2025 roku CBŚP zastosowało ten przepis wobec 2074 członków grup polskich, 199 członków grup międzynarodowych i 46 członków grup rosyjskojęzycznych. W porównaniu z rokiem 2024 liczba członków grup rosyjskojęzycznych wzrosła z 12 do 46, ale liczba członków grup międzynarodowych spadła z 250 do 199.

Co najbardziej zmieniło się w strukturze narodowościowej?


Największy ciężar tej statystyki wciąż spoczywa na obywatelach Ukrainy, których było 111, czyli niemal tyle samo co rok wcześniej. Najbardziej rzuca się więc w oczy nie sam poziom ukraińskiej grupy, ale skok w innych narodowościach. Białorusinów było 45 wobec 12 rok wcześniej, Ormian 23 wobec 9, a Gruzinów 11 wobec 1. Właśnie te wzrosty sprawiają, iż można mówić o utrwalaniu się nowych kanałów przestępczych i o poszerzaniu zaplecza osobowego grup działających ponad granicami.

Warto jednak zachować ostrożność w interpretacji. Policyjny raport nie mówi, iż każda z tych narodowości tworzy odrębny, jednolity model przestępczości. Pokazuje jedynie, kto pojawia się w postępowaniach prowadzonych przez CBŚP. Dopiero wtórne interpretacje, np. w relacji "Rzeczpospolitej", przypisują poszczególnym środowiskom określone specjalizacje, takie jak przemyt papierosów, włamania, oszustwa telefoniczne czy przestępczość akcyzowa.

Problem nie sprowadza się do samych ulicznych porachunków


Policja nie opisuje już tych środowisk wyłącznie przez pryzmat brutalnych przestępstw ulicznych. Biuro wskazuje, iż sytuacja geopolityczna po rosyjskiej inwazji na Ukrainę wpływa na rozwój działalności grup złożonych z obywateli byłych państw bloku wschodniego, a ich aktywność koncentruje się m.in. na przestępczości pospolitej, przemycie broni, handlu ludźmi oraz innych formach przestępczości zorganizowanej.

Przesuwa to punkt ciężkości z obrazu "gangów z nożami i maczetami" na grupy działające coraz bardziej hybrydowo: częściowo na ulicy, częściowo w logistyce, częściowo w cyberprzestrzeni i finansach. Taki model jest trudniejszy do wykrycia, bo nie zawsze zostawia po sobie widowiskowe przestępstwo.

Państwo już wcześniej uznało ten trend za na tyle poważny, iż powołało specjalny zespół


Przypomnijmy, iż w sierpniu 2025 roku MSWiA powołało specjalny zespół do spraw przestępczości zorganizowanej, transgranicznej i popełnianej przez cudzoziemców w Polsce. W uzasadnieniu wskazano potrzebę bieżącej analizy zagrożeń i trendów oraz lepszej koordynacji działań wewnątrz resortu.

Kilka miesięcy później Tomasz Siemoniak mówił już publicznie, iż nie ma zgody na to, by zorganizowane grupy przestępcze obcokrajowców burzyły porządek publiczny, a temat pozostaje absolutnym priorytetem dla policji, Straży Granicznej i ABW.

Obecne dane CBŚP nie zaskoczyły więc państwa całkowicie. Służby od miesięcy sygnalizowały, iż wraz z większą mobilnością ludności, wojną za wschodnią granicą i rosnącą transgranicznością przestępczości zmienia się także profil zagrożeń. Dzisiejsze liczby są więc bardziej potwierdzeniem niebezpiecznego trendu, który już wcześniej widziano operacyjnie, niż nagłym odkryciem nowego zjawiska.

Idź do oryginalnego materiału