Wraca sprawa wypadku Szydło. Prokuratura wezwie siedmiu funkcjonariuszy SOP. "W charakterze podejrzanych"

19 godzin temu
Osiem osób ma stawić się w prokuraturze w związku z wypadkiem byłej premierki Beaty Szydło z 2017 roku - informuje TVN24. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Białymstoku.Osiem osób wezwanych do prokuraturyTVN24 poinformował w środę 11 lutego, iż prokuratura wezwie osiem osób w związku z wypadkiem byłej premierki Beaty Szydło, do którego doszło w 2017 roku. Chodzi o siedmiu funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa (wówczas było to Biuro Ochrony Rządu) oraz jedną osobę cywilną. Część z nich przez cały czas pracuje w formacji. "Wezwani będą odpowiadać w charakterze podejrzanych" - informuje stacja. Prokurator, który nadzoruje sprawę, przekazał, iż zostaną oni wezwani na przełomie lutego i marca. Sprawą zajmuje się Prokuratura Regionalna w Białymstoku.
REKLAMA






Zobacz wideo

Węgry blokują ekstradycję Ziobry



Sprawa wypadku premierki Beaty SzydłoDo wypadku kolumny ówczesnej premierki Beaty Szydło doszło w Oświęcimiu 10 lutego 2017 roku. O jego spowodowanie prokuratura oskarżyła kierowcę seicento Sebastiana Kościelnika. Mężczyzna miał usłyszeć zarzut w sprawie już siedem godzin po wypadku. Jego zdaniem prokuratura w postępowaniu "popełniała wiele błędów". Jak mówił Kościelnik, zgłaszanych było wiele uchybień, ale dla prokuratora nie miały one znaczenia. W lutym 2023 roku Sąd Okręgowy w Krakowie umorzył warunkowo jego sprawę na rok. Uznał też, iż to kierowca BOR przyczynił się do wypadku. Po przeprowadzonym audycie wskazano, iż Kościelnikowi przedstawiono zarzut "wyłącznie w oparciu o dowody w postaci zeznań kierowców oraz pasażerów, całkowicie bezkrytycznie przyjmując ich wersje wydarzeń za słuszną i prawdziwą". Oceniono, iż śledczy zignorowali prawdopodobieństwo "niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy BOR-u". W kwietniu 2025 roku śledczy wszczęli ponownie śledztwo. Jak podała Prokuratura Regionalna w Białymstoku, toczy się ono między innymi w sprawie "przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych" oraz "zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań w charakterze świadka przez funkcjonariuszy ówczesnego Biura Ochrony Rządu w trakcie czynności przeprowadzonych w postępowaniu przygotowawczym".Czytaj także: "Europejski Nakaz Aresztowania Ziobry. Prokurator o tym, co pozostaje nieznane".Źródła: TVN24, Gazeta.pl
Idź do oryginalnego materiału