Wpadł z siekierą do pracy. Zaatakował kolegę, groził swojemu szefowi

6 dni temu

Lubińscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który przyszedł do pracy z siekierą w ręce. Jak ustalili mundurowi – najpierw uszkodził zaparkowany samochód kolegi, a później go zaatakował. Na tym jednak nie koniec. Chwilę wcześniej mężczyzna groził śmiercią swojemu szefowi. Decyzja sądu został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.


Mundurowych na wskazane miejsce skierowano po zgłoszeniu z terenu firmy. Jak poinformowali pracownicy – jeden z ich kolegów przyszedł do pracy z siekierą w ręce. Kilka minut wcześniej miał wysłać wiadomość do swojego szefa, z groźbą pozbawienia życia jego i załogi.

– Natychmiast na miejsce zostały skierowane patrole. Policjanci bardzo gwałtownie dotarli pod wskazany adres, namierzyli podejrzanego i go obezwładnili. Stróże prawa zabezpieczyli również siekierę, którą mężczyzna ukrył na dachu baraku – powiedział nam Sylwia Serafin, oficer prasowy KPP Lubin. – Jak ustalili funkcjonariusze, napastnik najpierw skontaktował się ze swoim szefem, informując go, iż chce otrzymać wypłatę. Kiedy w odpowiedzi usłyszał, iż otrzyma ją kiedy zakończy swoje obowiązki na terenie budowy, sprawca wysłał do mężczyzny wiadomość, iż „pozabija ich wszystkich”.

Jak ustalili mundurowi, kilkanaście minut później podejrzany pojawił się z siekierą na terenie firmy.

– Swoją złość wyładował na zaparkowanym samochodzie uszkadzając go, a następnie zaatakował kolegę z pracy. Kilka razy zamachnął się tym niebezpiecznym narzędziem w kierunku pokrzywdzonego i tylko postawa mężczyzny i jego uniki, pozwoliły uniknąć tragedii – dodaje policjantka.

Zatrzymany to 44-letni mieszkaniec Legnicy. W chwili ataku był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie 1,2 promile alkoholu. Po wytrzeźwieniu został doprowadzony do prokuratury gdzie usłyszał zarzuty. Będzie odpowiadał za groźby karalne, uszkodzenie mienia i usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Może mu grozić kara choćby do 20 lat pozbawienia wolności. Na wniosek śledczych sąd aresztował go na dwa miesiące.

Idź do oryginalnego materiału