Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar przedstawił informacje o działaniach służb po strzelaninie, do której doszło w Krakowie w sobotę. Podał, iż w ataku zginęło sześć osób, a 16 rannych przebywało w szpitalach. Podziękował także dwóm policjantom, którzy podjęli interwencję i zostali ranni.
„Pierwsze zgłoszenie o 15.00 i 15 sekund”
Podczas niedzielnego briefingu wojewoda przedstawił chronologię działań służb. Jak przekazał, pierwsze zgłoszenie wpłynęło do Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godz. 15.00 i 15 sekund. Do centrum miało trafić blisko 40 zgłoszeń.
„Po niespełna dwóch minutach na miejscu pojawia się Straż Miejska. Po niespełna trzech minutach pierwszy patrol policji” – mówił Klęczar.
Jak dodał, do akcji skierowano 30 policyjnych patroli. Pierwszy z nich miał podjąć interwencję po około trzech minutach od zgłoszenia. Na miejscu doszło do wymiany ognia. Po czterech minutach przyjechały pierwsze zespoły ratownictwa medycznego, a o godz. 15.06 działania rozpoczęli strażacy.
Według wojewody w akcji uczestniczyło łącznie 1146 policjantów z Małopolski i innych garnizonów. Na miejscu pracowały także 24 zastępy Państwowej Straży Pożarnej i 62 strażaków.
Sześć ofiar śmiertelnych, 16 osób w szpitalach
Wojewoda poinformował, iż w wyniku ataku zginęło sześć osób. Wśród ofiar były cztery obywatelki Polski, obywatelka innego państwa oraz mężczyzna będący obywatelem Wielkiej Brytanii. W przypadku dwóch osób służby nie podały wszystkich danych identyfikacyjnych.
„Dla dobra sprawy nie mogę podać narodowości tej kobiety, choć jest ona mi znana” – zaznaczył wojewoda.
W niedzielę 16 poszkodowanych przebywało w sześciu małopolskich szpitalach. Wśród nich było dwóch policjantów. Klęczar przekazał, iż jeden z funkcjonariuszy został wybudzony, a drugi pozostawał w śpiączce. Obaj byli po zabiegach i przez cały czas znajdowali się pod opieką lekarzy.
„To są nasi bohaterowie” – powiedział o rannych policjantach.
Wojewoda podkreślił, iż funkcjonariusze, mając broń krótką, stanęli naprzeciw napastnika uzbrojonego w broń maszynową. Według niego szybka interwencja mogła zapobiec większej liczbie ofiar.
Wojewoda: doniesienia o służbie wojskowej sprawcy są nieprawdziwe
Klęczar odniósł się również do informacji krążących w internecie, jakoby sprawca był żołnierzem Wojska Polskiego lub był związany z Wojskami Obrony Terytorialnej.
„To nieprawda. Ten człowiek nie był żołnierzem, nie był związany z Wojskami Obrony Terytorialnej” – przekazał.
Dodał, iż służby sprawdziły te doniesienia. Poinformował też, iż ojciec sprawcy legalnie posiadał kilkanaście sztuk broni, a sam sprawca również był jej posiadaczem.
„Wszyscy, którzy trafili do szpitali i byli operowani, przeżyli”
Wojewoda rozpoczął briefing od informacji o osobach, które po ataku trafiły do szpitali i były operowane w nocy.
„Wszystkie osoby spośród tych, które wczoraj trafiły do szpitali, które były operowane do późnych godzin nocnych, przeżyły” – powiedział.
Podziękował także osobom, które udzielały pomocy rannym przed przyjazdem służb. Wśród nich, jak mówił, byli pracownicy i lekarze Szpitala Uniwersyteckiego.
„Ta aktywność obywatelska sprawiła, iż była większa szansa na uratowanie ich życia. Za tę aktywność dziękuję” – zaznaczył.
Apel o oddawanie krwi
Klęczar odniósł się do apeli o oddawanie krwi, które pojawiły się w internecie. Przekazał, iż szpitale nie zgłaszały braku krwi potrzebnej do ratowania życia, ale wskazał, iż szczególnie potrzebna była grupa AB Rh+.
Podczas briefingu poinformował, iż w niedzielę stacja krwiodawstwa przy ul. Rzeźniczej w Krakowie miała być czynna co najmniej do godz. 14. Wskazał również, iż dodatkowe punkty działały w innych częściach Małopolski. Aktualne informacje o ich lokalizacji i godzinach przyjmowania dawców podał na stronie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie.
Rynek pozostanie zamknięty do zakończenia czynności
Wojewoda przekazał, iż Rynek Główny pozostanie zamknięty do czasu zakończenia pracy służb. Jak mówił, na miejscu pracowali prokuratorzy zabezpieczający ślady. Nie podano wówczas godziny ponownego otwarcia rynku.
„Kiedy zakończą swoje czynności, otworzą rynek dla mieszkańców i turystów. Na ten moment dokładna godzina nie jest znana” – powiedział Klęczar.
Służby sprawdziły również samochód używany przez sprawcę. Według wojewody nie stwierdzono, by pojazd stwarzał zagrożenie związane z materiałami wybuchowymi. Policja przez cały czas prowadziła czynności i analizowała między innymi trasę przejazdu samochodu.

45 minut temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·