Włodawski „Tulipan”. Uwodził, bałamucił i okradał kobiety

1 dzień temu

W Okunince policja zatrzymała 40-letniego mieszkańca powiatu włodawskiego, który niczym słynny na przełomie lat 70. i 80. XX wieku Jerzy Kalibabka „Tulipan” rozkochiwał w sobie kobiety, po czym znikał z ich pieniędzmi. Włodawianin został aresztowany pod zarzutem wyłudzenia od jednej ze swoich ofiar ponad 110 tys. zł, ale według ustaleń policji poszkodowanych kobiet jest więcej…

Włodawski amant, posługując się fałszywymi danymi, podrywał kobiety w realu i w internecie. Podawał się za właściciela dobrze prosperującej firmy, umawiał się na spotkania i budował z nimi bliskie relacje. I choć był już lekko łysiejący i z wyglądu całkiem przeciętny, potrafił zauroczyć niejedną niewiastę, wzbudzić jej sympatię i zdobyć pełne zaufanie, a następnie… zniknąć z jej pieniędzmi.

Jedna z rozczarowanych i okradzionych pań zdecydowała się powiadomić policję. Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Lublinie ustalili tożsamość i namierzyli „ptaszka”. Kilka dni temu zatrzymali go, zupełnie zaskoczonego, w Okunince nad Jeziorem Białym. Matrymonialny oszust usłyszał zarzuty, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

– Jak ustalono w toku prowadzonych czynności, 46-letnia pokrzywdzona jest jedną z kilku ofiar oszusta stosującego ten sam schemat działania – mówi podinsp. Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.

Więcej w poniedziałkowym, papierowym wydaniu „Nowego Tygodnia”… (bm)

Idź do oryginalnego materiału