Samolot Straży Przybrzeżnej USA, na pokładzie którego znajdował się sekretarz bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin, musiał w środę po południu czasu miejscowego awaryjnie lądować na lotnisku w Waszyngtonie z powodu awarii jednego z dwóch silników. Nikt nie odniósł obrażeń.
"Właśnie straciliśmy silnik". Kłopoty samolotu z amerykańskim ministrem na pokładzie

Samolot Gulfstream C-37A, będący wojskową wersją Gulfstreama V, wystartował z lotniska w stanie Georgia półtorej godziny wcześniej.
Na pokładzie maszyny znajdowało się 14 osób, w tym minister i wyżsi urzędnicy Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS).
"Sytuacja awaryjna". Kłopoty samolotu z amerykańskim ministrem
- Właśnie straciliśmy prawy silnik i mamy sytuację awaryjną - przekazał przez radio pilot lotu 101 Straży Przybrzeżnej kontrolerom ruchu lotniczego na lotnisku im. Ronalda Reagana w Waszyngtonie.
ZOBACZ: Pasażerowie mogli utknąć na lotnisku. Pilot podjął kontrowersyjną decyzję
"Piloci Straży Przybrzeżnej USA sprawili, iż lądowanie z jednym silnikiem wydawało się rutynową sprawą. Bez paniki, po prostu pełen profesjonalizm" - napisał Mullin na platformie X po bezpiecznym lądowaniu w Waszyngtonie.
The United States Coast Guard pilots made the single engine landing feel routine. No panic, just straight professionalism. After we landed, the pilots told me that was a first for them! We could not have been in better hands. https://t.co/ckhCkJbsRX
— Secretary Markwayne Mullin (@SecMullinDHS) September 2, 2026
"Po tym, jak wylądowaliśmy, piloci powiedzieli mi, iż to dla nich pierwszy raz! Nie mogliśmy trafić w lepsze ręce" - dodał minister.
Amerykańska Straż Przybrzeżna podlega w czasie pokoju Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego.


3 godzin temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·