Włamywacz, który okradł centrum ogrodnicze, w rękach policji. Zdążył daleko uciec

1 godzina temu

Wracamy do tematu sprzed tygodnia. W nocy z piątku na sobotę mężczyzna w bluzie z kapturem i kominiarce włamał się do centrum ogrodniczego w podgostyńskim Brzeziu. Między godziną 2.30 a 3.30 monitoring zarejestrował zamaskowaną osobę, która czołga i pełza po podłodze, a następnie wychodzi ze sklepu z wyładowana po brzegi torbą.

Pan najwyraźniej pomylił nasze centrum ogrodnicze z poligonem wojskowym! Było skradanie, rozglądanie się, a choćby czołganie po podłodze niczym na tajnej misji specjalnej! - przekazywali na fanpage’u właściciele centrum ogrodniczego.

Zwrócili się do mieszkańców wsi, okolicznego Gostynia i pozostałych internautów z prośbą o pomoc w ujęciu mężczyzny, który, jako nieproszony gość, poruszał się po firmie w sportowym ubraniu. SZCZEGÓŁY z WYDARZENIA kliknij w OBRAZEK PONIŻEJ

https://gostynska.pl/wiadomosci/komandos-wlamal-sie-do-centrum-ogrodniczegowycial-drzwi-w-scianie-z-plyty/IH95NuZTSY5f1AOQXVhc

Tymczasem minęło kilka dni, kiedy nastąpił przełom w poszukiwaniach sprawcy. W środę 4 listopada włamywacz został zatrzymany przez warszawską policję. Złodziejem okazał się 43-letni mężczyzna.

Został zatrzymany przy okazji dochodzenia w innej sprawie w Warszawie. Nie otrzymaliśmy informacji z Warszawy, w związku z jaką sprawą mężczyznę zatrzymano - mówi Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Poznaniu.

Gostyńscy policjanci jeszcze nie mieli okazji przesłuchać zatrzymanego, mężczyźnie jeszcze nie postawiono zarzutów w związku z sobotnim zdarzeniem.

Mamy przekonanie, iż 43-letni mężczyzna, którym zajmuje się teraz policja w stolicy to ta sama osoba. Czekamy, na załatwienie spraw przez warszawskich funkcjonariuszy, wówczas będziemy mogli go rozliczyć w związku z włamaniem w Brzeziu - dodaje rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej policji.

Do tematu będziemy wracać

Idź do oryginalnego materiału