Włamał się do domu w powiecie krotoszyńskim. Został deportowany z Polski

1 godzina temu

Sprawa głośnego włamania do domu jednorodzinnego w powiecie krotoszyńskim, do którego doszło jesienią ubiegłego roku, ma swój dalszy ciąg. Jeden z dwóch zatrzymanych w tej sprawie obywateli Gruzji został deportowany z Polski i przez najbliższą dekadę nie będzie mógł wjechać na teren państw strefy Schengen.

Do włamania doszło 29 października 2025 roku. Sprawcy dostali się do domu jednorodzinnego na terenie powiatu krotoszyńskiego i ukradli biżuterię o wartości około 14 tys. zł.

https://krotoszynska.pl/wiadomosci/krotoszyn-wlamali-sie-do-domu-i-ukradli-bizuterie-dwoch-mezczyzn-trafilo-do-aresztu-zdjecia-i-film/hywdLnI6hi9hkQwwjdVt

Dzięki pracy policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie gwałtownie wytypowano osoby mogące mieć związek z przestępstwem. 19 listopada 2025 roku funkcjonariusze zatrzymali dwóch obywateli Gruzji w wieku 41 i 42 lat. Mężczyźni zostali doprowadzeni do komendy i osadzeni w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych. Policjanci zabezpieczyli również samochód marki Opel Astra, którym się poruszali.

Jak informowała wówczas policja, wobec jednego z zatrzymanych istniały już podstawy prawne do odmowy wjazdu i pobytu na terytorium państw członkowskich Unii Europejskiej.

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, za które grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Deportacja jednego ze sprawców

Jak poinformowała teraz Komenda Powiatowa Policji w Krotoszynie, 42-letni obywatel Gruzji po uprawomocnieniu się wyroku został 15 lipca 2026 roku przymusowo deportowany z Polski do Gruzji.

Podczas prowadzenia sprawy okazało się, iż zatrzymany był już wcześniej karany w Polsce – w lutym 2023 roku dopuścił się kradzieży w Warszawie - informuje Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji.

Po deportacji wobec 42-latka zastosowano także 10-letni zakaz wjazdu do państw strefy Schengen.

Osoby decydujące się na wejście na drogę przestępstwa w Polsce muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami, w tym z natychmiastowym wydaleniem z kraju i długoletnim zakazem powrotu – podkreśla Piotr Szczepaniak.

Idź do oryginalnego materiału