Nisko nad miastem latają helikoptery: Chinooki – wiadomo, Amerykanie, Caracale – Francuzi, ociężałe Mi – irackie wojsko, a może lokalni peszmergowie. Ruch jest duży, bo interesów do załatwienia w północnym Iraku jest mnóstwo. Zwłaszcza sprzecznych. Mój kierowca Ahmed to wie i rozumie, wymachuje przy tym rękoma jak szalony, chcąc mi wszystko pokazać i wytłumaczyć. Nie wyjechaliśmy jeszcze z lotniska w Erbilu, a już wiem, iż obok jego cywilnej części mieści się baza lotnicza Amerykanów. TYCH WSPANIAŁYCH AMERYKANÓW.
Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
1 miesiąc temu
- Strona główna
- Islam
- Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
Powiązane
Polecane
Gen. Polko: Secret Service działał profesjonalnie
1 godzina temu
RELACJA. 1524. wojny na Ukrainie
1 godzina temu
Sukces Ukrainy na Krymie. Trafione okręty i MiG-31
6 godzin temu
Popularne
"Boomerzy z Sejmu". Polsat News Ujawnia, jak niewiele posłow...
1 tydzień temu
204
Zadzwonią do drzwi i musisz ich wpuścić. Nie będzie listu an...
1 dzień temu
203
Tymczasowy areszt dla 57-letniego kierowcy podejrzanego o śm...
1 dzień temu
182
Miłość, jak z koszmaru. Policja zatrzymała przemocowca
2 dni temu
158
© PORZĄDEK 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·