„Nie było tak, iż poprzez wysyłkę duchownych zagranicę czyściliśmy sytuację” – tak emerytowany metropolita katowicki Wiktor Skworc zaprzecza, by skierowanie księdza-pedofilia na kilkuletnią misję do Ukrainy było uciszeniem skandalu w małej wsi pod Tarnowej. „Może było tak, iż terapeuta polecił mu zmianę środowiska? To często się zdarza” – tłumaczył w sądzie.