Kiedy właśnie pojawił się ten szary, zmierzwiony kocur na podwórzu kamienicy przy ulicy Książęcej w Warszawie, nikt już nie pamiętał, kiedy ostatni raz widział podobne zwierzę. Przemierzał ciemne korytarze w cieniu, prawie niewidzialny drogi, chudy i pełen brudu kot, którego jedyną wspomnianą porą roku był wiosenny rozkwit. Młoda dziewczyna o imieniu Jadwiga, która co jakiś […]