Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych reaguje na morderstwo Nowaka

bejsment.com 1 godzina temu

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance wypowiedział się na temat śmierci 18-letniego Henry’ego Nowaka w Wielkiej Brytanii.

5 czerwca 2026 roku JD Vance opublikował wpis na platformie X. Napisał, iż śmierć Henry’ego Nowaka jest tragiczna i oburzająca. Stwierdził, iż Nowak zmarł w taki sposób, w jaki umiera cywilizacja – porzucony i skuty kajdankami przez władze, które mu nie ufały, oraz oskarżony o przestępstwo z nienawiści, którego nie popełnił. Dodał, iż Nowak żyłby, gdyby europejskie elity broniły się przed polityką masowej migracji. Wezwał do słusznego gniewu.

Biuro premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera wydało oświadczenie w sprawie wypowiedzi Vance’a. Rzecznik Downing Street stwierdził, iż komentarze te próbują ingerować w brytyjską demokrację i wzniecać podziały. Oświadczenie podkreśla, iż rodzina Nowaka przeżywa żałobę po morderstwie syna i nie chce, aby jego śmierć była wykorzystywana do tworzenia dalszych podziałów, nienawiści czy napięć. Rząd wezwał do szacunku dla życzeń bliskich ofiary.

Henry Nowak miał polskie korzenie, urodził się w Londynie, a wychowywał w Essex.

Był studentem pierwszego roku finansów i księgowości na Uniwersytecie w Southampton. Został śmiertelnie ugodzony nożem 3 grudnia 2025 roku w Southampton. Zabójcą jest Vickrum Singh Digwa, który po ataku złożył fałszywe oskarżenie o rasizm wobec ofiary. Zgodnie z nagraniem z kamery policyjnej funkcjonariusze skuli kajdankami umierającego Nowaka. Nowak zmarł wskutek krwotoku wewnętrznego.

W ciągu ostatnich kilku dni w Southampton doszło do demonstracji związanych z wyrokiem w sprawie zabójstwa 18-letniego Henry’ego Nowaka. Protesty wybuchły po ogłoszeniu wyroku dożywocia dla zabójcy Vickruma Singha Digwy i publikacji nagrań z kamer policyjnych.

Demonstracje rozpoczęły się 2 czerwca 2026 roku. Setki osób zebrały się przed centralnym komisariatem policji w Southampton na proteście pod hasłem „Sprawiedliwość dla Henry’ego Nowaka”. Zgromadzenie zaadresowali m.in. aktywista Tommy Robinson, lider Britain First Paul Golding oraz Laurence Fox. Uczestnicy protestowali przeciwko sposobowi, w jaki policja potraktowała umierającego Nowaka, któremu założono kajdanki mimo ran kłutych.

Po przemówieniach część demonstrantów przemaszerowała w kierunku miejsca zabójstwa w dzielnicy Portswood oraz w okolice domu rodziny zabójcy. Doszło tam do zamieszek – protestujący rzucali w funkcjonariuszy kamieniami, butelkami, puszkami, racami i pojemnikami na śmieci. Policja Hampshire poinformowała, iż w starciach rannych zostało 11 funkcjonariuszy oraz policyjny pies. Kilka osób zostało aresztowanych.

W kolejnych dniach policja postawiła zarzuty kilku osobom za udział w zamieszkach i akty przemocy. Do 6 czerwca 2026 roku zarzuty usłyszało co najmniej 11 osób, a niektórzy przyznali się do winy.

Rodzina Henry’ego Nowaka apelowała o spokój i unikanie podziałów. Ojciec ofiary po ogłoszeniu wyroku podkreślił, iż nie chce, by śmierć syna była wykorzystywana do eskalacji nienawiści. Mimo to demonstracje przybrały charakter emocjonalny, skupiając się na zarzutach wobec policji i szerszych kwestiach bezpieczeństwa oraz nożownictwa.

Idź do oryginalnego materiału