Wicepremier: olbrzymia afera Zondacrypto, mamy świadka koronnego, zaczęły się zatrzymania

ikc.pl 1 godzina temu

Mamy do czynienia z olbrzymią aferą wokół Zondacrypto, mamy świadka koronnego, zaczynają się zatrzymania – powiedział w czwartek wicepremier, szef MC Krzysztof Gawkowski, pytany o zatrzymanie szefa PKOl Radosława Piesiewicza. Rząd na pewno przedstawi kolejne projekty dotyczące ustawy o kryptoaktywach – dodał.

W czwartek rano WP i TVN24 poinformowały nieoficjalnie, iż prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został zatrzymany w Warszawie przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości na zlecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej. Niedługo później prokurator generalny Waldemar Żurek potwierdził, iż „w ramach śledztwa ws. Zondacrypto zatrzymany został Radosław P.”.

Gawkowski pytany o zatrzymanie Piesiewicza na czwartkowym briefingu w Sejmie powiedział, iż „mamy do czynienia z olbrzymią aferą wokół Zondacrypto”.

– Mamy świadka koronnego, który mówi, komu wręczał pieniądze, na co szły te pieniądze, jak Prawo i Sprawiedliwość i jego działacze zarabiali na kryptoaktywach, dlaczego ten parasol taki ochronny nad tymi wszystkimi, którzy chcieli chronić przestępców z Zondacrypto, był rozciągnięty. Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które w przyszłości też będą skutkowały zarzutami – powiedział wicepremier.

Dodał, iż „nie ma w Polsce nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów, dlatego iż PiS i prezydent Karol Nawrocki zawetowali ustawę” o rynku kryptoaktywów. Według niego, braku takiego nadzoru chciała giełda kryptowalut Zondacrypto i jej ówczesny szef Przemysław Kral. „Zarabiała na tym firma Zondakrypto, której dzisiaj, jej szef jest świadkiem koronnym – dodał Gawkowski.

Pytany o to, czy koalicja rządząca planuje po raz czwarty podejść do ustawy o kryptowalutach, powiedział, iż rząd „na pewno przedstawi kolejne projekty dotyczące ustawy o kryptoaktywach”. – Na pewno będą one dawały poczucie bezpieczeństwa i wpisywały się też w to, jak przepisy europejskie wyglądają – powiedział.

Minister cyfryzacji podkreślił, iż kwestia uregulowania rynku kryptoaktywów „jest w interesie każdego Polaka, żeby nie był nikt oszukiwany”. – A jednocześnie żeby firmy, które legalnie tutaj działają – bo są takie – mogły legalnie działać – dodał.

Gawkowski postawił pytanie, czy prezydent Karol Nawrocki „w końcu zrozumie, iż chroni przestępców, wetując ustawę o kryptoaktywach”. – Nie wiem. Ale mam nadzieję, iż roztropność w Pałacu Prezydenckim też nadchodzi. (…) W PiS robili wszystko, żeby go namawiać, a on sam temu uległ; uległ lobbystom, żeby kryptoaktywa były nieuregulowane, i żeby przestępcy na tym zarabiali – ocenił Gawkowski.

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, iż prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów, prezes PKOl zapewnił, iż sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował we wtorek, iż w śledztwie w sprawie Zondacrypto nastąpił przełom – są nowi prokuratorzy, którzy się nią zajmują, nowe dowody i nowe osoby, które chcą współpracować z prokuraturą. Dodał, iż w śledztwie pojawili się nowi podejrzani.

Żurek poinformował, iż w oparciu o zabezpieczony materiał dowodowy prokuratura weryfikuje informacje, uzyskane w trakcie postępowania dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto: fundacji b. szefa MS, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro, fundacji posła Przemysława Wiplera oraz „innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut”, Telewizji Republika i jej prezesa, „konferencji środowisk konserwatywnych CPAC”, działań podejmowanych przez osoby pomagające „zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu” oraz ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej prezesowi PKOl Radosławowi Piesiewiczowi.

O tym, iż giełda Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze.

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi w tej chwili śląski wydział PK.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu b.r. Radosław Piesiewicz poinformował, iż jeżeli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.

Rządowa ustawa mająca uregulować rynek kryptoaktywów w Polsce do tej pory została trzykrotnie zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego, który argumentował swoją decyzję m.in. tym, iż ustawy nadregulują rynek i mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę.(PAP)

Idź do oryginalnego materiału