Tomasz P., który czternaście lat temu w jednym z biur w Legnicy próbował zabić siekierą byłą kochankę, nie może pogodzić się z orzeczonym przez sądy wyrokiem 25 lat więzienia. Nie ustaje w wysiłkach, by szybciej wyjść na wolność. Tomasz P.
wniósł do Sądu Najwyższego kolejny wniosek o wznowienie postępowania sądowego. Jak twierdzi wpadł w pułapkę prawną, gdy wprowadzono przepis pozwalający prokuratorowi generalnemu w sprawach o zbrodnię wnieść kasację wyłącznie ze względu na niewspółmierność kary. W jego przypadku prokurator wykorzystał taką możliwość i doprowadził do tego, iż łagodniejszy wyrok 15 lat więzienia Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w 2016 roku zmienił na 25 lat więzienia. Skazany dysponuje opinią prawną, z której wynika, iż w ten sposób doszło do naruszenia jego konstytucyjnych praw.
Sąd Najwyższy w 2017 roku oddalił wniosek skazanego o kasację w jego sprawie jako bezzasadny. Tomasz P. nie zaprzestał jednak korespondencji i prób podważenia prawomocnego wyroku. Teraz postanowieniem z 5 sierpnia 2026 roku zostawił kolejny wniosek skazanego o wznowienie postępowania bez rozpoznania, uznając go za niedopuszczalny.
Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Legnicy z 7 listopada 2015