Wakaty w katowickiej policji wciąż problemem. Miasto „łata dziury” wsparciem słuchaczy Szkoły Policji

4 godzin temu

Braki kadrowe w katowickiej policji od lat odbijają się na codziennym poczuciu bezpieczeństwa mieszkańców – szczególnie tam, gdzie potrzebne są patrole piesze. Podczas posiedzenia komisji naczelnik Tomasz Kępa przedstawił aktualny obraz sytuacji, wskazując, iż liczba wakatów w ostatnich latach oscylowała choćby wokół 200 stanowisk. Według danych przekazanych radnym, na grudzień ubiegłego roku mowa była o 175 wakatach.

W trakcie dyskusji podkreślano, iż braki kadrowe wymusiły zmianę sposobu działania policji: mniej jest klasycznych patroli, a większy nacisk kładziony jest na służbę interwencyjną, czyli reagowanie na zdarzenia zagrażające życiu i zdrowiu. To z kolei oznacza, iż przy ograniczonych zasobach priorytet dostają sprawy „na już”, a mieszkańcy w części dzielnic rzadziej widzą policjantów „na obchodzie”.

Wsparcie ze Szkoły Policji: 3160 słuchaczy na ulicach i ponad 2000 interwencji

Aby częściowo zrekompensować braki etatowe, miasto zintensyfikowało współpracę ze Szkoła Policji w Katowicach. Jak przekazano, w ubiegłym roku na ulice skierowano 3160 słuchaczy, co – według przedstawionych danych – przełożyło się na ponad 2000 interwencji.

W praktyce takie wsparcie ma odciążać policję w najbardziej newralgicznych momentach i miejscach, zwłaszcza przy dużych wydarzeniach oraz w przestrzeniach, gdzie najczęściej dochodzi do zdarzeń wymagających reakcji służb.

Katowice „większe niż meldunki”. Miasto obsługuje znacznie więcej osób niż ma mieszkańców

Ważnym wątkiem rozmowy była też specyfika Katowice jako miasta wojewódzkiego i regionalnego centrum pracy, edukacji, usług i wydarzeń masowych. Zwracano uwagę, iż dobowo w mieście może przebywać choćby dwu- lub trzykrotnie więcej osób niż wynika z liczby stałych mieszkańców.

To – jak argumentowano – ma realny wpływ na statystyki: przestępstwa i zgłoszenia „dzieją się w Katowicach”, niezależnie od tego, czy sprawca lub poszkodowany jest mieszkańcem miasta, czy osobą przyjezdną. W efekcie porównania oparte wyłącznie na liczbie zameldowanych mogą nie oddawać skali obciążeń, z jakimi mierzą się służby w takim ośrodku jak Katowice.

Źródło: Komisja Rewizyjna Rady Miasta Katowice

Idź do oryginalnego materiału