To mieszkanka Chodzieży.
Smutne informacje przekazał burmistrz Chodzieży Jacek Gursz.
"Są tragedie, wobec których brakuje słów. Są wiadomości, w które trudno uwierzyć. I jest ból, na który nie ma odpowiednich słów pocieszenia... Tragedia, która wydarzyła się w Krakowie, poruszyła nas wszystkich. Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Izabeli, która zginęła w tak dramatycznych okolicznościach. Dziś myślami jesteśmy z Jej Rodziną, Bliskimi i Przyjaciółmi. Z tymi, dla których ta strata jest osobistym, niewyobrażalnym bólem. Wiemy, iż żadne słowa nie są w stanie wypełnić pustki, jaka po Niej pozostanie" - czytamy we wpisie w mediach społecznościowych.
"Izabela była częścią naszej chodzieskiej społeczności. Miała swoje miejsca, znajomych, codzienne sprawy, plany i marzenia. Była obecna w życiu innych ludzi - i właśnie dlatego Jej odejście tak mocno dotyka również nas, mieszkańców Chodzieży"- dodał burmistrz.
"W takich chwilach szczególnie mocno uświadamiamy sobie, jak kruche jest życie i jak wiele znaczą bliskość, obecność drugiego człowieka i zwyczajna życzliwość. Dajmy sobie nawzajem przestrzeń na smutek, na rozmowę, na milczenie. Bądźmy uważni na tych, których ta tragedia dotknęła szczególnie mocno. Niech nikt nie czuje się w tym trudnym czasie sam. Rodzinie, Bliskim i wszystkim, którzy Ją kochali, składam wyrazy najgłębszego współczucia" - kończy.
Do tragicznych wydarzeń na krakowskim Rynku Głównym doszło w sobotę około godz. 15. Napastnik, poruszając się samochodem, oddawał strzały w kierunku przypadkowych osób. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Policjanci postrzelili i zatrzymali sprawcę, który następnie trafił do szpitala. Równolegle funkcjonariusze przeprowadzili działania w jego domu w Ostrowcu, gdzie odkryto ciała trzech osób - dwóch kobiet i mężczyzny - to rodzice i siostra 24-letniego sprawcy.

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·