W policji ma powstać nowa jednostka. Chcą wziąć się za mafię i kiboli

2 godzin temu
Wojna w Ukrainie kiedyś się skończy. Paradoksalnie to właśnie ten moment najbardziej niepokoi dziś polskie służby. Policja zapowiada powołanie nowej jednostki, która połączy śledczych od mafii i cyberprzestępców. Oberwać ma także środowisko kibolskie. O szczegółach opowiedział komendant główny policji gen. Marek Boroń.


Nowa formacja ma połączyć obecne Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Zamiast dwóch jednostek ma powstać Narodowe Biuro Śledcze, które ma mieć pełny obraz tego, co robią grupy przestępcze zarówno w realnym świecie, jak i w sieci.

Gen. Marek Boroń, komendant główny policji, zapowiada wzmocnienie pionu odpowiedzialnego za zwalczanie najgroźniejszych gangów, czyli tego, co określa jako "terror kryminalny". Chodzi o przestępczość zorganizowaną, która nie zatrzymuje się na klasycznym przemycie czy handlu narkotykami, ale sięga po przemoc, zastraszanie i korupcję. Dzięki nowej strukturze te same dane mają być analizowane jednocześnie przez śledczych od mafii i specjalistów od cyberprzestępców, zamiast wędrować między rozproszonymi komórkami.

W polskiej policji ma powstać Narodowe Biuro Śledcze


W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" szef policji wprost wiąże powstanie Narodowego Biura Śledczego z przyszłością konfliktu w Ukrainie. Już teraz polskie i ukraińskie służby likwidują fabryki narkotyków, a informacje z Polski pomagają w uderzeniach po drugiej stronie granicy. – Dziś powstaje dużo fabryk narkotyków. Likwidujemy je w Polsce, ale i likwidują je ukraińskie służby po informacjach, które polska policja im przekazuje – mówi komendant.

I dodaje, iż na razie nie ma masowego przemytu broni, bo jest potrzebna na froncie, ale po zakończeniu działań wojennych pojawi się na nią popyt w środowiskach przestępczych. – Pojawi się zapotrzebowanie na nią ze strony środowisk przestępczych. Podobne historie obserwowaliśmy w latach 90. przy okazji wojny domowej na Bałkanach – komentuje gen. Boroń.

Do tego, jak twierdzi szef policji, dojdą typowe zjawiska powojenne, a mianowicie próby legalizowania środków pochodzących z przestępstw i korupcja tam, gdzie spotkają się wielkie pieniądze z odbudowy i cynicznie nastawieni pośrednicy. Policja chce mieć narzędzie, które pozwoli patrzeć na te procesy zawczasu, a nie tylko gasić pożary, gdy pieniądze i broń już trafią w obieg.

Pseudokibice, gangi i sieć. Z kim ma się mierzyć nowa jednostka?


W rozmowie wrócił także temat pseudokibiców. To środowiska zamknięte, hermetyczne, budujące swoje rytuały przez lata. Dla części opinii publicznej to tylko chuligani od stadionowych zadym, ale policja od dawna widzi w nich coś więcej, a mianowicie zaplecze dla gangów, które potrafią łączyć "ustawki" z handlem narkotykami, haraczami czy udziałem w międzynarodowym przemycie.

Szef policji podkreśla, iż fakt, iż obecny prezydent kiedyś funkcjonował w tym świecie i mówił o "szlachetnych walkach na pięści", nie wpływa na determinację mundurowych.

– My robimy swoje. I nasza determinacja w zwalczaniu grup przestępczych, związanych ze środowiskiem pseudokibiców jest taka sama. Niezależnie od tego, czy ktoś próbuje do tego dorobić teraz ideologię, iż mają prezydenta, który w jakiś sposób w tych środowiskach wcześniej uczestniczył i wspierał je, to nas nie spowalnia – mówi komendant główny policji.

Idź do oryginalnego materiału