W piekle za zamkniętymi drzwiami. 73-letnia kobieta żyła w strachu

2 godzin temu

Powiat Ząbkowicki. 11 maja służby otrzymały informację o agresywnym, nietrzeźwym mężczyźnie grożącym rodzinie. Policjanci z ząbkowickiej komendy natychmiast pojechali pod wskazany adres, gdzie zastali 37-latka pod silnym wpływem alkoholu - badanie wykazało ponad 3 promile.

Przemoc, która trwała od dłuższego czasu

Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna miał od miesięcy stosować przemoc psychiczną i fizyczną wobec domowników. Wśród pokrzywdzonych była jego 73-letnia babcia. Rodzina żyła w strachu, a awantury i groźby były na porządku dziennym.

Sprawa okazała się szczególnie poważna, ponieważ 37-latek działał w warunkach recydywy. Był wcześniej karany za ciężkie przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, co dodatkowo obciążyło jego sytuację procesową.

Zarzuty i decyzja o izolacji

Po zatrzymaniu i wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty znęcania się nad osobami najbliższymi oraz kierowania gróźb karalnych. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na dwa miesiące.

„Nie milczmy” – apel policji

Jak podkreśliła podkom. Katarzyna Mazurek, oficer prasowy ząbkowickiej policji:

Policjanci apelują: nie milczmy. jeżeli ktoś doświadcza przemocy lub jest jej świadkiem, należy powiadomić Policję albo inne służby pomocowe. Szybka i zdecydowana reakcja daje szansę na skuteczną pomoc i ochronę osób pokrzywdzonych.

Przemoc domowa nie dzieje się w ciszy bez konsekwencji

Służby przypominają, iż przemoc domowa zwykle eskaluje, a brak reakcji tylko pogarsza sytuację ofiar. Każde zgłoszenie może przerwać spiralę przemocy i zapobiec tragedii.

Idź do oryginalnego materiału