W miskach lód, a na szyi wrastający łańcuch. Wstrząsające interwencje policji

10 godzin temu
Zdjęcie: W miskach lód, a na szyi wrastający łańcuch. Wstrząsające interwencje policji / fot. policja.gov.pl


Skrajne zaniedbanie, brak wody, jedzenia i łańcuchy wrastające w szyję – to brutalna rzeczywistość czworonogów, które uratowali policjanci z Warmii i Mazur. Właściciele psów odpowiedzą teraz przed sądem za znęcanie się nad zwierzętami, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

​W ostatnich dniach funkcjonariusze z Bartoszyc i Pisza przeprowadzili dwie wstrząsające interwencje. W obu przypadkach scenariusz był podobny: zwierzęta były traktowane jak przedmioty, pozostawione bez podstawowej opieki w warunkach zagrażających ich życiu.

​Bartoszyce: „Nie biję, więc się nie znęcam”

​W poniedziałek (02.02.2026 r.) dzielnicowi z Sępopola interweniowali po zgłoszeniu od służb weterynaryjnych. Na jednej z posesji w gminie zastali trzy psy żyjące w fatalnych warunkach. Czworonogi przebywały w zanieczyszczonych odchodami kojcach lub na zbyt krótkich łańcuchach. Nie miały dostępu do świeżej wody, jedzenia ani odpowiedniego schronienia.

​Postawa 25-letniego właściciela zszokowała funkcjonariuszy. Mężczyzna zlekceważył problem, twierdząc, iż skoro psów nie bije, to o żadnym znęcaniu nie ma mowy. To częsty i błędny mit – brak zapewnienia opieki, higieny i schronienia jest w świetle prawa taką samą formą znęcania się jak agresja fizyczna.

Skutki interwencji:

  • ​Psy zostały odebrane i trafiły do schroniska.
  • ​Właściciel otrzymał mandaty za brak szczepień i zbyt krótkie łańcuchy.
  • ​Przeciwko 25-latkowi wszczęto postępowanie karne.

​Pisz: Reksio i łańcuch wrastający w ciało

​Jeszcze bardziej drastyczny przypadek odkryto w gminie Pisz. Na opuszczonej posesji, przy mrozie sięgającym -10°C, znaleziono psa o imieniu Reksio. Zwierzę było uwiązane do nieocieplonej budy metalowym łańcuchem, który był tak krótki, iż pies nie mógł się w niej schronić. W miskach znajdował się tylko lód.

​Najgorszym odkryciem była jednak rozległa rana wokół szyi czworonoga. Metalowy łańcuch, którego nikt nie zdejmował, wprost wrósł w ciało psa.

​Właścicielami Reksia okazało się małżeństwo mieszkające w Piszu. 39-latka przyznała się do winy, jej 44-letni mąż zrobił to tylko częściowo. Oboje usłyszeli już zarzuty znęcania się nad zwierzęciem poprzez zaniechanie opieki i doprowadzenie do realnego zagrożenia życia psa.

​Pamiętaj o odpowiedzialności

​Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, znęcanie się to nie tylko bicie, ale również:

  1. ​Utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania.
  2. ​Wystawianie na działanie warunków atmosferycznych zagrażających zdrowiu.
  3. ​Brak dostępu do pokarmu i wody.
  4. ​Zaniechanie niezbędnej opieki weterynaryjnej.

​Za te czyny grozi kara do 3 lat więzienia. jeżeli widzisz zwierzę w potrzebie, nie bądź obojętny – poinformuj Policję lub organizacje prozwierzęce.

źródło: KWP Olsztyn

Idź do oryginalnego materiału