Uwierzyła w łatwy zysk. Straciła 57 tysięcy złotych

3 miesięcy temu

Mieszkanka gminy Oświęcim uwierzyła, iż w krótkim czasie pomnoży swoje oszczędności. W rzeczywistości wpadła w sidła oszustów i straciła 57 000 złotych.

Policjanci z oświęcimskiej komendy policji prowadzą czynności w sprawie ustalenia i zatrzymania oszustów, działających metodą na „inwestycje w akcje”. W sobotę (20 grudnia) policjanci zostali powiadomieni przez 58–letnią mieszkankę gminy Oświęcim o oszustwie. Z relacji kobiety wynikało, iż na telefon komórkowy zadzwonił do niej mężczyzna informując, iż jest przedstawicielem banku. Zaoferował pomoc przy inwestycjach oszczędności w akcje. Zasugerował ogromne zyski w krótkim czasie. Kobieta zgodziła się. Następnie zgodnie z podaną przez oszusta instrukcją wpłaciła we wpłatomacie 57 000, które zamierzała zainwestować. Potem z oszustem nie było już kontaktu…
Policjanci zalecają, aby chroniąc oszczędności nie podejmować decyzji o inwestowaniu, na podstawie przypadkowych reklam w internecie oraz podczas rozmowy telefonicznej z osobą podającą się za pracownika banku czy firmy inwestycyjnej. Na stronie Komisji Nadzoru Finansowego można sprawdzić, czy dana firma inwestycyjna nie znajduje się na liście ostrzeżeń. Pod wpływem rozmowy z osobą podającą się za pracownika banku lub firmy inwestycyjnej nie wolno instalować na telefonie czy komputerze dodatkowego systemu ani udostępniać danych do logowania w bankowości elektronicznej i mobilnej.

Idź do oryginalnego materiału