Niepokojące doniesienia z jednej z najpopularniejszych tras wybieranych przez warszawskich rowerzystów. Na drogach prowadzących przez Gassy w kierunku Góry Kalwarii pojawiają się rozsypane pinezki. Problem nie jest nowy, ale rowerzyści przez cały czas ostrzegają się przed niebezpieczeństwem. O podobnych zdarzeniach informowała już policja oraz TVN Warszawa.
Rower Fot. Warszawa w PigułceJulia Rocka pokazała garść pinezek. Trzy rowery z przebitymi dętkami
O problemie zrobiło się ponownie głośno między innymi za sprawą Julii Rockiej. Popularna twórczyni internetowa podczas rowerowej wyprawy miała natrafić na pinezki razem z narzeczonym i kolegą.
Według jej relacji pinezki wbiły się w koła wszystkich trzech rowerów. Konieczna była wymiana dętek. Na tym jednak nie poprzestali. Zaczęli zbierać z jezdni kolejne ostre przedmioty, aby nie wjechali w nie następni rowerzyści.
Jak wynika z przekazanej relacji, pinezki miały znajdować się w kilku miejscach. To szczególnie niebezpieczne dla osób poruszających się na rowerach szosowych, gdzie niewielki metalowy kolec może gwałtownie przebić oponę.
Problem na trasie przez Gassy był już zgłaszany policji
Nie jest to pojedynczy incydent. TVN Warszawa już 14 sierpnia 2025 roku opisywał serię podobnych przypadków na popularnych trasach w rejonie Gassów, Słomczyna, Podłęcza, Cieciszewa i Okrzeszyna. Rowerzyści znajdowali tam duże liczby pinezek, niekiedy zbierając je z jezdni garściami.
W jednym z opisanych przypadków rowerzysta znalazł ponad 20 pinezek. Kolejne zgłoszenia pochodziły z innych punktów popularnej trasy. Ze względu na liczbę przedmiotów oraz powtarzające się przypadki rowerzyści podejrzewali, iż pinezki mogły być rozsypywane celowo. Nie ma jednak podstaw, by wskazywać konkretną osobę odpowiedzialną za takie działanie.
Policja ostrzegała: to realne zagrożenie
Sprawą zajmowała się Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie. Funkcjonariusze informowali wcześniej o przypadkach rozsypywania pinezek w Podłęczu i Cieciszewie. Policja zwracała uwagę, iż takie zachowanie może doprowadzić nie tylko do przebicia opony, ale również do utraty kontroli nad pojazdem i wypadku.
Teren został wówczas objęty nadzorem dzielnicowych oraz funkcjonariuszy piaseczyńskiej drogówki. Policja apelowała również do osób posiadających informacje mogące pomóc w ustaleniu sprawcy lub sprawców o kontakt.
To jedna z ulubionych tras warszawskich rowerzystów
Problem jest szczególnie istotny ze względu na popularność tego kierunku. Trasa z Warszawy przez okolice Konstancina-Jeziorny i Gassy w stronę Góry Kalwarii należy do najbardziej znanych kierunków wśród stołecznych kolarzy. Rowerzystów przyciągają dobre nawierzchnie, niewielki ruch samochodowy, okolice Wisły i możliwość wytyczania wielu wariantów treningu.
Szczególnie dużo rowerzystów pojawia się tam podczas pogodnych weekendów. Popularna jest również przeprawa promowa między Gassami a Karczewem, która w okresie była intensywnie wykorzystywana właśnie przez osoby podróżujące na rowerach.
Pinezka może skończyć się czymś znacznie gorszym niż przebita dętka
Najbardziej oczywistą konsekwencją najechania na pinezkę jest przebicie dętki lub uszkodzenie opony. Przy większej prędkości sytuacja może jednak stać się znacznie bardziej niebezpieczna.
Gwałtowna utrata ciśnienia może utrudnić panowanie nad rowerem. Szczególne ryzyko występuje podczas zjazdu, pokonywania zakrętu albo jazdy w większej grupie. Upadek pierwszej osoby może wówczas zagrozić również jadącym za nią.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli planujesz w najbliższym czasie wyjazd z Warszawy przez Gassy w kierunku Góry Kalwarii, zachowaj szczególną ostrożność. Obserwuj nawierzchnię, zwłaszcza na odcinkach, na których wcześniej znajdowano pinezki.
Warto mieć przy sobie zapasową dętkę lub zestaw naprawczy i pompkę. jeżeli zauważysz większą liczbę pinezek na jezdni, nie próbuj zbierać ich w miejscu, w którym narażasz się na potrącenie. W przypadku podejrzenia celowego stworzenia zagrożenia należy powiadomić policję.
Najważniejsze jest jednak ostrzeżenie innych rowerzystów. Na tej trasie potrafią pojawiać się całe grupy kolarzy. Kilka niewielkich metalowych przedmiotów rozsypanych na jezdni może oznaczać nie tylko serię przebitych dętek, ale przede wszystkim poważne zagrożenie dla jadących z dużą prędkością.
Źródła: relacja Julii Rockiej wskazana w materiale, TVN Warszawa, Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie.

1 godzina temu







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·