Uśmiercił sarnę. Policja wydała oświadczenie

2 godzin temu
Zdjęcie: ranna sarna policja szczytnica


Tysiące komentarzy zalały sieć, po tym, jak poseł Łukasz Litewka udostępnił w mediach społecznościowych szokujące nagranie, na którym mężczyzna w obecności policjantów uśmierca sarnę.

Do zdarzenia doszło na terenie gminy Warta Bolesławiecka, w miejscowości Szczytnica. Sytuacja rozpoczęła się od zgłoszenia dotyczącego potrąconej sarny, która wciąż żyła i wymagała pilnej pomocy. Informacja ta trafiła do bolesławieckiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, którego przedstawiciel niezwłocznie wyruszył na miejsce.

Po przyjeździe na miejsce pracownik ośrodka zastał sytuację, którą zarejestrował telefonem. Na nagraniu padają ostre słowa. Widać leżącą w kałuży krwi sarnę i mężczyznę z nożem. Obok stoi funkcjonariusz bolesławieckiej policji.

„Kilkanaście minut temu Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt po otrzymaniu zgłoszenia o potrąconej sarnie pojawia się na miejscu. Gdy podjeżdża by zabezpieczyć i przetransportować zwierzę, nad sarną klęczy mężczyzna, a obok stoi policjant z rękami w kieszeniach. Mężczyzna właśnie poderżnął gardło sarnie, sam zadecydował o jej losie. Nie wiadomo kim jest, policjant go nie wylegitymował.” – napisał w mediach społecznościowych poseł Łukasz Litewka i opublikował szokujący film.

Pod postem zatytułowanym: „O tym będzie głośno”, w zaledwie kilka godzin zrobiło się tysiące komentarzy. Zdarzenie wywołało dyskusję dotyczącą procedur postępowania w przypadku rannych dzikich zwierząt, zakresu kompetencji poszczególnych służb oraz roli ośrodków rehabilitacyjnych. Pojawiają się również pytania o zasadność podjętych działań oraz o to, czy w tej konkretnej sytuacji istniała możliwość udzielenia zwierzęciu pomocy zamiast jego natychmiastowego uśmiercenia.

„Ktoś powie „eee, pewnie by i tak nie przeżyła”. Ja mówię, iż samozwańczy strażnik wydał na nią ranne zwierzę wyrok. Od czego są służby? Po zwierzę na zgłoszenie mieszkańca przybyło pogotowie dla dzikich zwierząt. Okazało się, iż za późno.” – pisze poseł Litewka.

Do sprawy, która błyskawicznie nabrała rozgłosu odnieśli się bolesławieccy policjanci. W wydanym oświadczeniu potwierdzają interwencję w Szczytnicy i przyznają, iż zgłoszenie dotyczyło rannego zwierzęcia.

„W dniu 14.04.2026r, około godz. 15:00, Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu odnotował zgłoszenia, według których w miejscowości Szczytnica, przy jezdni, znajduje się ranne zwierzę, prawdopodobnie potrącone przez pojazd.” – wskazuje mł. asp. Bartłomiej Sobczyszyn z Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu.

Mundurowi zapewniają, iż obecny na miejscu mężczyzna zgodnie z ich wiedzą to myśliwy, który posiadał odpowiednią wiedzę i uprawnienia do podjęcia radykalnych działań.

„Policjanci z powiatu bolesławieckiego, podejmujący tę interwencję, zastali na miejscu leżącą na ziemi sarnę z widocznymi obrażeniami. Ponadto, na miejscu obecny był również mężczyzna o którym policjanci posiadali wiedzę, iż jest on myśliwym z uprawnieniami ustawowymi do podjęcia decyzji w kwestii dalszych losów zwierzęcia.” – piszą policjanci.

Wprawdzie policjanci nie wyjaśniają dzięki jakich środków czy metod, ale jednoznacznie wskazują, iż ów myśliwy ocenił stan zdrowia potrąconej sarny jako nierokujący i uśmiercił zwierzę. Dopiero później sarenka trafiła do weterynarza, który poprzez przeprowadzone badania wskazał na odniesione przez zwierzę obrażenia.

„Wstępne ustalenia wskazują na to, iż mężczyzna ocenił jego stan zdrowia, jako nierokujący na powrót do zdrowia i podjął decyzję, którą uznał za adekwatną do sytuacji. Kolejne czynności realizowane przez funkcjonariuszy polegały na przewiezieniu zwierzęcia do uprawnionego lekarza weterynarii, który po przeprowadzeniu badania stwierdził, iż miało ono liczne obrażenia zewnętrzne oraz złamany kręgosłup.” – wskazuje mł. asp. Bartłomiej Sobczyszyn.

Komendant Powiatowy Policji w Bolesławcu polecił przeprowadzić czynności zmierzające do ustalenia, czy podejmowane decyzje i działania były adekwatne.

Całe nagranie ze zdarzenia znajduje się na profilu społecznościowym posła Litewki. Zaznaczamy jednak, iż film nie jest przeznaczony dla osób nieletnich i wrażliwych.

Idź do oryginalnego materiału