„Usłyszeli ciche kwilenie z szafki”. Noworodek ukryty w meblach. Wstrząsające kulisy interwencji

1 godzina temu

Rutynowe zgłoszenie do kobiety potrzebującej pomocy medycznej zmieniło się w dramatyczną walkę o życie bezbronnego dziecka. Policjanci z Mławy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, wykazali się niesamowitą czujnością. Gdy lekarz potwierdził poród, a dziecka nigdzie nie było widać, funkcjonariusze zaczęli przeszukiwać dom. Cichy płacz dobiegający z wnętrza mebli doprowadził ich do makabrycznego odkrycia.

Fot. Pixabay

Dramat o poranku. „Kobieta właśnie urodziła”

Wszystko rozegrało się rankiem, 29 stycznia, w jednej z miejscowości na terenie powiatu mławskiego. Służby odebrały pilne zgłoszenie dotyczące 25-letniej kobiety, której stan zdrowia gwałtownie się pogorszył i wymagała natychmiastowej interwencji medycznej. Jako pierwszy pod wskazany adres dotarł patrol z Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Mławie. Chwilę po nich na miejsce wbiegła załoga pogotowia ratunkowego.

Medycy natychmiast zajęli się kobietą. Po wstępnym badaniu lekarz przekazał policjantom kluczową informację: 25-latka jest świeżo po porodzie. W domu jednak nie było widać dziecka, a sytuacja stawała się coraz bardziej napięta.

Ciche kwilenie z głębi szafki. Liczyły się sekundy

W momencie, gdy ratownicy walczyli o zdrowie matki, policjanci wytężyli słuch. W pewnej chwili do ich uszu dobiegło bardzo ciche, ledwo słyszalne kwilenie. Dźwięk nie dochodził z łóżeczka czy kołyski, ale z miejsca, w którym nikt nie spodziewałby się znaleźć żywej istoty.

Funkcjonariusze błyskawicznie ruszyli w kierunku źródła dźwięku, przeszukując pomieszczenie. Trop doprowadził ich do szafki. Po jej otwarciu, ich oczom ukazał się wstrząsający widok. Wewnątrz mebla znajdował się żywy noworodek. Dziecko było nagie, całkowicie „bez zaopatrzenia” – nieowinięte w żaden kocyk czy ubranko, które chroniłoby je przed zimnem.

Dziecko było wychłodzone. Zatrzymano domowników

Reakcja służb była natychmiastowa. Noworodek, który według wstępnych ustaleń był już lekko wychłodzony, trafił prosto w ręce medyków. Dzięki temu, iż policjanci usłyszeli jego cichy płacz i błyskawicznie go zlokalizowali, życiu malucha nie zagraża już niebezpieczeństwo. Zarówno 25-letnia matka, jak i uratowane dziecko, zostali przetransportowani do szpitala.

Sprawa ma jednak swój kryminalny ciąg dalszy. W domu, w momencie interwencji, oprócz rodzącej kobiety przebywały jeszcze cztery dorosłe osoby. Wszyscy zostali przewiezieni do aresztu w mławskiej komendzie. Badania wykazały, iż domownicy byli trzeźwi. Na miejscu zdarzenia pracował prokurator, który nadzorował szczegółowe oględziny miejsca, w którym ukryto dziecko.

Co to oznacza dla Ciebie? Reaguj i pamiętaj o „Oknie Życia”

Ta historia mogła zakończyć się tragicznie, gdyby nie profesjonalizm patrolu. Warto przypomnieć, iż w Polsce istnieją rozwiązania dla matek, które z różnych przyczyn nie mogą lub nie chcą opiekować się noworodkiem, a które gwarantują dziecku bezpieczeństwo bez konsekwencji karnych.

  • Okno Życia: To specjalnie przygotowane miejsce (zazwyczaj przy klasztorach lub szpitalach), gdzie matka może anonimowo zostawić noworodka. Włącza się wtedy alarm (dyskretny), a dzieckiem natychmiast zajmują się siostry zakonne lub personel medyczny.
  • Zrzeczenie się praw w szpitalu: Kobieta ma prawo urodzić w szpitalu i po porodzie zrzec się praw rodzicielskich, zostawiając dziecko w placówce. Umożliwia to szybką adopcję malucha przez nową rodzinę.
  • Odpowiedzialność karna: Porzucenie dziecka lub narażenie go na utratę życia (np. poprzez ukrycie w szafce) to poważne przestępstwo, za które grozi wieloletnie więzienie.

Ważna informacja:
Artykuł powstał na podstawie komunikatu KPP w Mławie z dnia 30.01.2026. Materiał dowodowy został przekazany do Prokuratury Rejonowej w Mławie, która wyjaśni okoliczności tego zdarzenia.

Idź do oryginalnego materiału