Urząd Miasta Płocka pokonał niebezpieczną furtkę? "Koniec wybijania dzieciom zębów"

1 godzina temu

Po licznych sygnałach zaniepokojonych rodziców już po raz drugi interpelację w sprawie furtki niedawno złożyła do ratusza płocka radna Anna Derlukiewicz. Prosiła ponownie o przeanalizowanie bezpieczeństwa furtki oraz podjęcie działań naprawczych, mających na celu poprawę bezpieczeństwa użytkowników tego obiektu, w szczególności najmłodszych dzieci.

- Rodzice dzieci korzystających z placu zabaw przez cały czas sygnalizują, iż furtka wahadłowa przez cały czas stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Każdorazowe wejście lub wyjście z placu powoduje ruch furtki w obie strony, co przy intensywnym użytkowaniu placu przez małe dzieci prowadzi do niebezpiecznych sytuacji - napisała radna.

Rodzice relacjonują przypadki uderzeń dzieci przez poruszające się skrzydło furtki, skutkujące urazami w postaci guzów, siniaków oraz bolesnych stłuczeń.

Na pierwszą interpretację w tej sprawie, już jesienią 2025 r., odpowiedział wiceprezydent Płocka Artur Zieliński. Poinformował, iż po po wizji lokalnej Inspektora nadzoru stwierdzono, iż furtka jest sprawna, zatem brak podstaw do jej wymiany w ramach gwarancji.

Nie spodobało się to rodzicom dzieci, korzystających z placu, którzy dalej drążyli temat, podobnie jak radna.

Na jej drugą interpelację także odpowiedział wiceprezydent Płocka Artur Zieliński.

- Podjęliśmy rozmowy z wykonawcą placu zabaw - firmą ADA-LIGHT. Po wizjach lokalnych naszych przedstawicieli i przedstawicieli firmy wykonawczej ustalono, iż wykonawca zamontuje w istniejącej furtce ogranicznik umożliwiający otwieranie furtki tylko do wewnątrz placu zabaw - zapewnia Artur Zieliński.

Wprawdzie rodzice liczyli, iż pojawi się zwykła klamka z zamkiem, ale dobre i to, biorąc pod uwagę, iż przez rok nie dało się nic zrobić...

Planowany termin realizacji ogranicznika to maksymalnie do 15 czerwca br.

Idź do oryginalnego materiału