UOKiK zrobił nalot na Lidla i poznańskich przewoźników. Chodzi o zmowę za setki milionów

1 godzina temu

Wśród przeszukanych podmiotów znalazły się m.in. firmy z Wielkopolski, które obsługują transport dla Lidla.

Według ustaleń Urzędu, przedsiębiorcy mogli zawierać niedozwolone porozumienie, zgodnie z którym nie konkurowali ze sobą o kierowców. W praktyce oznaczało to, iż firmy nie zatrudniały osób, które wcześniej pracowały u „konkurenta” z tej samej grupy. Lidl miał rzekomo pomagać w pilnowaniu tych niepisanych zasad, m.in. blokując wjazd na teren centrów dystrybucyjnych kierowcom, którzy zmienili pracodawcę.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nie pozostawił złudzeń:

„Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie – są przede wszystkim nielegalne. Pracownicy tracą możliwość zmiany pracy na lepszych warunkach, a firmy nie muszą podnosić wynagrodzeń.”

Jeśli podejrzenia się potwierdzą, uczestnikom porozumienia grożą gigantyczne kary – choćby do 10% rocznego obrotu przedsiębiorstwa. Menedżerom odpowiedzialnym za zmowę grozi z kolei kara do 2 milionów złotych.

Sprawa ma charakter rozwojowy. UOKiK analizuje w tej chwili zabezpieczony materiał dowodowy. Urząd zachęca osoby posiadające informacje na temat podobnych praktyk do kontaktu – również anonimowego.

To kolejny sygnał, iż poznański rynek pracy w branży TSL jest pod lupą Urzędu. Kierowcy ciężarówek od dłuższego czasu skarżą się na trudną sytuację i brak realnej konkurencji płacowej między największymi przewoźnikami obsługującymi sieci handlowe.

Idź do oryginalnego materiału