Unijne zarządzanie kryzysem

10 godzin temu
Już kilkanaście firm w Polsce nie rozliczyło się z emisji CO2 w ramach unijnego systemu ETS. Kłopoty dotyczą głównie małych, lokalnych ciepłowni obsługujących miasta i miasteczka. To pierwszy realny sygnał nadchodzącego kryzysu w sektorze ciepłowniczym?
– To nie pozostało początek kryzysu w sensie technicznym, ale bardzo czytelny sygnał, iż funkcjonujemy w systemie głęboko wadliwym, momentami wręcz absurdalnym. Małe ciepłownie nie padną z dnia na dzień, choćby jeżeli dziś nie są w stanie udźwignąć kosztów narzuconych przez ETS. Państwo nie pozwoli na to, by ludzie zostali bez ogrzewania, bo politycznie byłoby to samobójstwo. Mechanizm jest prosty i wszyscy go znają: jeżeli nie da się zapłacić, pojawi się dotacja, kolejna tarcza, specjalny program albo jednorazowe wsparcie, które pozwoli jakoś „domknąć” temat.
Idź do oryginalnego materiału