
Zdjęcie ilustracyjne (fot. KWP w Radomiu)
Jak informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, tuż przed świętami Bożego Narodzenia Prokuratura Rejonowa Radom – Wschód w Radomiu wszczęła śledztwo dotyczące pobicia w 19 grudnia 2025r. w Radomiu obywatela Ukrainy z powodu jego przynależności narodowej i narażenia go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w wyniku czego doznał on ciężkich obrażeń ciała.
W sprawie tej zatrzymany został 24 grudnia 2025 r. 19-letni Aleks R. Mężczyzna stanął pod zarzutem pobicia wraz z innymi osobami obywatela Ukrainy. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Sąd Rejonowy w Radomiu zastosował wobec Aleksa R. tymczasowe aresztowanie na okres dwóch miesięcy. Grozi mu kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Co ustalili śledczy?
Z ustaleń prokuratora wynika, iż 19 grudnia 2025 r. około godz. 23. patrol policji został skierowany do pobitego mężczyzny. Okazał się nim 41-letni Ukrainiec. - Według jego relacji, miał on dokonać kradzieży w jednym ze sklepów na terenie Radomia. Właścicielka sklepu zażądała do niego 500 zł i w zamian za przekazanie tych pieniędzy zaniechała wezwania policji. Tego samego dnia, około godz. 21 w pobliżu miejsca zamieszkania pokrzywdzony został zaatakowany i pobity przez grupę kilku mężczyzn. Sprawcy wykrzykiwali słowa o treści wskazującej na działanie z powodu narodowości ukraińskiej pokrzywdzonego. Pobity mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala - przypomina rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
W sprawie tej zatrzymane zostały także dwie kobiety, w tym właścicielka sklepu. - Podejrzanym Annie H. i Marcie U. prokurator przedstawił zarzuty popełnienia przestępstwa polegającego na pozbawieniu wspólnie i w porozumieniu w Radomiu wolności obywatela Ukrainy poprzez zamknięcie drzwi sklepu na klucz i żądaniu pieniędzy w zamian za zaniechanie zawiadomienia policji o dokonaniu przez niego kradzieży artykułów spożywczych, zmuszając go do zapłaty kwoty 502,52 zł jako zadośćuczynienia. Kobietom grozi kara do pięciu lat więzienia - informuje prokurator Aneta Góźdź.
Głos zabiera ambasador
Sprawę skomentował ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar: "Niedawno w mieście Radom w Rzeczypospolitej Polskiej obywatel Ukrainy padł ofiarą zbiorowego napadu po incydencie, który został rozstrzygnięty bez udziału policji. Mimo to użyto wobec niego przemocy fizycznej, a podczas napadu padły obraźliwe słowa związane z jego pochodzeniem narodowościowym. W wyniku pobicia doznał poważnych obrażeń ciała i przebywa w szpitalu" - napisał w mediach społecznościowych dyplomata.
"Obywatele Ukrainy mają prawo do poszanowania swojej godności i bezpieczeństwa niezależnie od kraju pobytu. Wszelkie przejawy przemocy lub mowy nienawiści wobec Ukraińców są niedopuszczalne i powinny podlegać odpowiedniej ocenie prawnej" - dodał.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·