36-letni Ukrainiec, który po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na jego kraj postanowił walczyć u boku Rosjan. Choć po pojmaniu wyraził skruchę i przyznał się do winy, został skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Do listy kar dopisano również przepadek majątku.
Ukrainiec podpisał kontrakt z Rosją. Skrucha nie wystarczyła, by uniknął kary

Jak poinformowała agencja Interfax, mężczyzna został uznany za winnego zdrady państwa popełnionej w warunkach stanu wojennego w Ukrainie i przez to usłyszał wyrok 15 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo zasądzona została wobec niego konfiskata majątku.
Do pojmania 36-latka przez ukraińskie siły doszło w grudniu zeszłego roku. W trakcie śledztwa przyznał się on do winy oraz wyraził skruchę. Mężczyzna zaczął współpracować z Rosją po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Pochodził z Ukrainy, ale swój kraj zdradził. Walczył u boku Rosjan
Wtedy właśnie skazany miał opuścić swoją ojczystą wieś Jakymiwka w obwodzie zaporoskim i uzyskać paszport Federacji Rosyjskiej, tym samym "zrywając prawne więzi z Ukrainą".
ZOBACZ: Zełenski w czwartą rocznicę wybuchy wojny. "Ukraina obroniła niepodległość. Putin nie złamał narodu"
Następnie 36-latek osiadł w miejscowości Bałaszycha w obwodzie moskiewskim i podpisał kontakt z rosyjskim Ministerstwem Obrony. Po ukończeniu podstawowego szkolenia wojskowego został wcielony do 352. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych.
W 2025 roku mężczyzna, który zdradził Ukrainę, został przeniesiony na teren działań wojennych w pobliżu wsi Kuryliwka w obwodzie charkowskim.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·