Policja zatrzymała 27 i 28-letniego obywatela Ukrainy, a sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Oszuści podawali się za adwokatów i wyłudzili od swojej ofiary tysiąc złotych na pokrycie kosztów rzekomych czynności notarialnych. Ukraińcom grozi choćby 8 lat więzienia. W ostatnim czasie policja odnotowuje coraz więcej oszustw na chorobę, w tym na covid.
Pod koniec września 2026 roku kryminalni z Komisariatu Policji V w Krakowie zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o udział w oszustwie na tzw. legendę, ale informację o tym dopiero teraz upublicznili. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 27 i 28 -letniego obywatela Ukrainy aresztu tymczasowego na okres trzech miesięcy. Za oszustwo mężczyznom grozi do 8 lat więzienia.
Oszuści z Ukrainy
Policjanci z Komisariatu Policji V w Krakowie powzięli informację dotyczącą sprawcy oszustwa na tzw. legendę. Oszuści podając się za adwokatów wyłudzili od swojej ofiary 1 tysiąc złotych na pokrycie kosztów rzekomych czynności notarialnych.
Pod koniec września kryminalni pojechali w rejon jednej z podgórskich ulic, gdzie przebywać miał mężczyzna podejrzewany o udział w tym przestępczym procederze. Funkcjonariusze zauważyli, iż wytypowana przez nich osoba wypłaca gotówkę z jednego z bankomatów. Policjanci podeszli do mężczyzny, który na ich widok wyraźnie się zdenerwował i zaczął pospiesznie oddalać. 27-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany, a następnie przewieziony do policyjnej jednostki. Funkcjonariusze sprawdzili wynajmowany przez mężczyznę pokój, gdzie znaleźli i zabezpieczyli m.in. gotówkę w wysokości około 18 tysięcy złotych.
Śledczy z komisariatu ustalili, iż 27-latek nie działał sam, ale miał wspólnika. Policjanci pojechali po niego do jednego z hosteli na terenie Kazimierza, gdzie zatrzymali 28-letniego obywatela Ukrainy.
Oszustwa na chorobę
Małopolska Policja oraz Małopolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia w Krakowie prowadzą wspólnie działania dotyczące zapobiegania tego typu oszustwom. Jesień to czas zwiększonej liczby zachorowań i infekcji. Oszuści doskonale wiedzą, iż w takich okolicznościach łatwiej wzbudzić w nas lęk o zdrowie i życie najbliższych. Bezwzględnie opowiadają więc tego typu historie by wyłudzić pieniądze. Jednym ze scenariuszy jest oszustwo „na chorobę” – telefon od osoby podającej się za członka rodziny, lekarza lub inną osobę związaną ze służbą zdrowia.
Schemat działania jest prosty, ale niezwykle skuteczny. Do danej osoby dzwoni oszust i przekazuje dramatyczną informację – ktoś bliski nagle ciężko zachorował i jego życie jest zagrożone. Konieczne ma być natychmiastowe, specjalistyczne leczenie, podanie trudno dostępnego leku, szczepionki, antidotum lub innego preparatu ratującego życie. Padają słowa o czasie, którego jest coraz mniej, oraz o tym, iż bez pieniędzy leczenie nie będzie możliwe.
Przestępcy przekonują, iż zastosowana metoda leczenia jest bardzo kosztowna, a kwota potrzebna na ratowanie życia może być ogromna. Liczą na to, iż członek rodziny odda wszystko aby uratować życie bliskiej osoby. Wykorzystują naturalny odruch każdego człowieka – chęć natychmiastowej pomocy komuś, kogo kochamy. Ofiara, działając pod wpływem silnych emocji i presji czasu, może przekazać oszustom wszystkie oszczędności a choćby zaciągnąć kredyt.
Oszustwo na covid
W ubiegłą środę (7 października 2026) policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie przy współpracy z Biurem Kryminalnym KGP i policjantami z KPP w Krakowie ustalili, iż na terenie Skawiny doszło do oszustwa. Kiedy 82-letnia seniorka odebrała telefon, w słuchawce usłyszała, jak jej się wydawało głos córki, która poinformowała ją iż leży w szpitalu i walczy o życie. Chwilę później zadzwonił mężczyzna podający się za lekarza. Potwierdził, iż córka kobiety umiera… Powodem miał być COVID-19, który zaatakował jej organizm. Była jednak nadzieja – specjalne leczenie, którego koszt jednakże był ogromny. Seniorka nie zastanawiała się ani chwili. Chcąc ratować życie córki, spakowała wszystkie oszczędności, jakie posiadała i przekazała je kobiecie, która pojawiła się przed jej domem, podając się za pracownicę szpitala.
Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie gwałtownie ustalili, iż oszustka zdążyła już przemieścić się ze Skawiny na teren Nowej Huty. Policjanci namierzyli ją na jednym z nowohuckich osiedli. Jeden z funkcjonariuszy rozpoznał w niej kobietę, którą zatrzymywał już wcześniej – w związku ze sprawą dotyczącą narkotyków. Policjanci zaczęli obserwować każdy jej krok. Wszystko wskazywało na to, iż kobieta nie zamierzała poprzestać na jednym oszustwie – zmierzała po odbiór pieniędzy do kolejnej zmanipulowanej ofiary. Kobieta została zatrzymana, a podczas przeszukania jej mieszkania funkcjonariusze odnaleźli 14 tysięcy złotych. Część pieniędzy zdążyła już wydać na bieżące potrzeby. Została zatrzymana i usłyszała zarzuty oszustwa, a decyzją Sądu tymczasowo aresztowana.
Ta historia ma jednak pozytywne zakończenie – oszustka została zatrzymana, a policjantom udało się odzyskać utracone przez seniorkę pieniądze. Niestety, policyjne statystyki pokazują, iż podobnych przypadków jest znacznie więcej.
Oszuści podają się choćby za ordynatora szpitala
W ostatnim czasie policjanci coraz częściej odnotowują przypadki, w których przestępcy wykorzystują legendę o chorobie, konieczności pilnego leczenia czy leku ratującym życie, próbują wyłudzić od seniorów oszczędności.
– Kilka dni temu 79-letnia kobieta z Krakowa przekazała oszustom 50 tysięcy złotych chcąc ratować życie swojej córki, która rzekomo w jednym z krakowskich szpitali walczyła o życie zakażona wirusem Covid.
– 87-letni senior zmanipulowany przez oszustów oddał 150 tysięcy złotych na leczenie córki, która według oszustów potrzebowała leku ratującego życie.
– Oszuści podszywając się pod ordynatora jednego z krakowskich szpitali oszukali 80-letniego seniora wmawiając mu, iż jego córka została zarażona śmiertelny wirusem. Senior przekazał oszustom 40 tysięcy złotych.
– 25 tysięcy złotych przekazała oszustom seniorka z Nowej Huty na leczenie umierającego syna. Policjanci natychmiast przystąpili do działania i zatrzymali jednego z oszustów. Okazało się, iż miał przy sobie całą kwot zabraną seniorce.
Każda z tych historii ma jeden cel – wzbudzić w seniorze silne emocje, odebrać mu możliwość spokojnego zweryfikowania informacji i doprowadzić do przekazania pieniędzy. Dlatego policjanci apelują, aby w sytuacji, gdy ktoś telefonicznie informuje o nagłej chorobie bliskiej osoby i prosi o pilną pomoc finansową, zawsze zachować spokój i samodzielnie skontaktować się z rodziną lub inną zaufaną osobą. choćby jeżeli rozmówca zna szczegóły dotyczące rodziny, nie oznacza to, iż jego historia jest prawdziwa.
Nie przekazujmy pieniędzy obcym
Pamiętajmy: żaden telefon nie może być powodem do przekazania pieniędzy obcym. Sprawdźmy, czy dramatyczna historia jest prawdziwa.
Jeżeli ktoś dzwoni i informuje, iż nasz bliski zachorował oraz pilnie potrzebuje pieniędzy na leczenie, przerwijmy rozmowę i sami skontaktujmy się z członkiem rodziny, korzystając ze znanego nam numeru telefonu. Nie oddzwaniajmy na numer podany przez rozmówcę. Nie przekazujmy pieniędzy nieznanej osobie. Nie wypłacajmy oszczędności tylko dlatego, iż ktoś wywiera na nas presję i przekonuje, iż od naszej decyzji zależy życie człowieka.
Warto również pamiętać, iż w przypadku pytań dotyczących profilaktyki, szczepień czy leczenia należy korzystać ze sprawdzonych informacji medycznych i konsultować się z lekarzem lub personelem medycznym. Zdrowie jest ważne, ale troska o zdrowie nie może stać się narzędziem w rękach oszustów.
Policja apeluje, aby o tego typu metodach rozmawiać z rodzicami, dziadkami i innymi bliskimi osobami. Szczególnie ważne jest, aby seniorzy wiedzieli, iż w sytuacji nagłego telefonu z informacją o chorobie członka rodziny mają prawo się rozłączyć, sprawdzić przekazane informacje i poprosić o pomoc.
Nie działajmy pod presją. Zatrzymajmy emocje, sprawdźmy informacje i dopiero wtedy podejmijmy decyzję.

3 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·