Ukradli Ci samochód? Myślisz, iż ubezpieczyciel wypłaci pieniądze? Samo OC nie wystarczy

1 godzina temu

Wyobraź sobie ten moment: wychodzisz rano z domu, kubek z kawą w ręce, kluczyki w gotowości, a Twoje miejsce parkingowe jest puste. Pierwsza myśl? Może zaparkowałem gdzie indziej. Druga? Odholowali go. Trzecia, ta najgorsza, uderza po chwili: ukradli. Gdy pierwszy szok mija, pojawia się pytanie o pieniądze. Przecież płacę ubezpieczenie! – myślisz z nadzieją. Niestety, dla wielu kierowców zderzenie z rzeczywistością likwidacji szkody kradzieżowej bywa równie bolesne, co sama utrata auta. Okazuje się bowiem, iż „pełne ubezpieczenie” to pojęcie, które w słowniku firm ubezpieczeniowych ma wiele gwiazdek i wyłączeń.

Fot. Pixabay

Kradzież samochodu to wciąż realne zagrożenie, mimo iż statystyki policyjne w ostatnich 10 latach nieco się poprawiły. Złodzieje zmienili metody – zamiast łomu używają walizek do przechwytywania sygnału kluczyków, a samochody giną często na zamówienie, rozbierane na części w dziuplach w ciągu 48 godzin od zniknięcia. W takiej sytuacji polisa ubezpieczeniowa powinna być Twoją tarczą finansową. Problem w tym, iż wielu właścicieli pojazdów żyje w błędnym przekonaniu, iż samo posiadanie „ubezpieczenia” gwarantuje im zwrot pieniędzy. Nic bardziej mylnego. To, czy otrzymasz przelew, zależy od rodzaju polisy, jej wariantu oraz – co najważniejsze – od tego, czy spełniłeś szereg rygorystycznych wymagań zapisanych drobnym drukiem w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU).

Mit pierwszy: „Mam OC, więc jestem chroniony”

To fundamentalny błąd, który wciąż popełnia zaskakująco duża liczba kierowców. Ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej (OC) jest obowiązkowe dla wszystkich posiadacza pojazdu mechanicznego, ale jego konstrukcja prawna nie ma nic wspólnego z ochroną Twojego majątku.

OC chroni innych, nie Ciebie. Polisa ta działa wyłącznie w sytuacjach, gdy to Ty wyrządzisz szkodę osobie trzeciej. jeżeli spowodujesz wypadek, potrącisz pieszego lub zarysujesz komuś drzwi na parkingu, ubezpieczyciel pokryje koszty naprawy auta poszkodowanego lub jego leczenia. W przypadku kradzieży Twojego samochodu, polisa OC jest bezużyteczna. Ubezpieczyciel nie wypłaci Ci z tego tytułu ani złotówki. jeżeli posiadasz tylko obowiązkowe ubezpieczenie, w momencie kradzieży zostajesz bez samochodu i bez środków na zakup nowego. Jedyne, na co możesz liczyć, to skuteczność policji, która – niestety – w przypadku kradzieży samochodów rzadko kończy się odzyskaniem pojazdu w stanie nienaruszonym.

Autocasco (AC) – jedyna deska ratunku, ale dziurawa

Aby myśleć o odszkodowaniu za skradziony pojazd, musisz posiadać ubezpieczenie Autocasco (AC). Jest to ubezpieczenie dobrowolne, które chroni Twój samochód od zdarzeń losowych, takich jak pożar, działanie sił natury, uszkodzenie z własnej winy oraz kradzież. Jednak samo słowo „Autocasco” na polisie nie oznacza jeszcze automatycznie, iż jesteś chroniony przed złodziejami.

Rynek ubezpieczeń oferuje w tej chwili bardzo szeroki wachlarz produktów. Od pełnych pakietów „All Risk” (od wszystkich ryzyk), po okrojone wersje mini.

  • Pełne AC: zwykle obejmuje kradzież, ale i tu zdarzają się wyłączenia terytorialne (np. kradzież w krajach byłego ZSRR może być wyłączona z ochrony).
  • Mini AC (Smart Casco): To tańsza alternatywa dla starszych aut. Często obejmuje tylko szkodę całkowitą (kradzież lub pożar). To dobra opcja dla oszczędnych, ale trzeba uważać – niektóre wersje Mini AC chronią tylko przed żywiołami, a kradzież jest opcją dodatkowo płatną.

Zanim podpiszesz umowę, musisz sprawdzić tabelę ryzyk. jeżeli przy pozycji „Kradzież”, „Kradzież z włamaniem” lub „Rozbój” nie ma „ptaszka” lub jest wpisane „nie dotyczy”, ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za zniknięcie Twojego auta.

Pułapki w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia. Na tym tracisz pieniądze

Nawet jeżeli masz polisę AC z ryzykiem kradzieży, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty lub drastycznie ją obniżyć. Diabeł tkwi w szczegółach dotyczących zabezpieczeń i Twojego zachowania.

1. Kluczyki i dowód rejestracyjny – świętość dla ubezpieczyciela
Standardowa procedura po zgłoszeniu kradzieży wygląda tak: ubezpieczyciel prosi Cię o dostarczenie kompletu kluczyków (zazwyczaj 2 sztuki) oraz dokumentów pojazdu.

Jeśli auto zostało skradzione, bo zostawiłeś kluczyki w stacyjce (np. wysiadając otworzyć bramę lub kupić gazetę w kiosku), ubezpieczyciel uzna to za rażące niedbalstwo. W takiej sytuacji odmowa wypłaty jest niemal pewna.

Problem pojawia się też, gdy zgubiłeś jeden komplet kluczyków przed kradzieżą i nie zgłosiłeś tego faktu ubezpieczycielowi (ani nie wymieniłeś zamków/zakodowałeś nowych kluczy). jeżeli nie przedstawisz kompletu kluczyków zadeklarowanego w umowie, ubezpieczyciel może uznać, iż auto nie było należycie zabezpieczone.

2. Zabezpieczenia przeciwkradzieżowe a wartość auta
Każde towarzystwo ubezpieczeniowe ma tabelę wymagań zabezpieczeń.

  • Dla aut o wartości np. do 50 000 zł często wystarczy jeden system (zazwyczaj fabryczny immobilizer).
  • Dla aut droższych (powyżej 100 000 zł lub 200 000 zł) ubezpieczyciel może wymagać dwóch niezależnych systemów. Może to być immobilizer plus alarm, albo immobilizer plus system lokalizacji GPS/radiowej.

Jeśli we wniosku ubezpieczeniowym zadeklarujesz, iż masz dwa zabezpieczenia, a w rzeczywistości działa tylko jedno (bo np. nie opłaciłeś abonamentu za GPS), ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania, powołując się na niezgodność ze stanem faktycznym.

3. Udział własny i franszyza
To mechanizmy, które obniżają składkę, ale uderzają po kieszeni przy szkodzie.

Udział własny: To procentowa lub kwotowa część szkody, którą pokrywasz Ty. Przy kradzieży auta o wartości 80 000 zł i udziale własnym 10%, dostaniesz tylko 72 000 zł.

Franszyza integralna: To kwota, poniżej której ubezpieczyciel nie odpowiada za szkodę (np. 500 zł). Przy kradzieży całego auta nie ma to znaczenia, ale przy kradzieży np. tylko kół czy lusterek – już tak.

Wartość rynkowa to nie to samo, co cena zakupu

Największym rozczarowaniem dla poszkodowanych jest kwota odszkodowania. W standardowym AC wypłata następuje według wartości rynkowej pojazdu w dniu szkody, a nie według sumy ubezpieczenia wpisanej w polisie w dniu jej zawarcia (chyba iż wykupiono opcję Stałej Sumy Ubezpieczenia, która jest dodatkowo płatna).

Samochody tracą na wartości bardzo szybko. Nowe auto po wyjeździe z salonu traci około 10-20% wartości w pierwszym roku. jeżeli kupiłeś auto w styczniu za 150 000 zł, a ukradną je w listopadzie, rzeczoznawca może wycenić je na 120 000 zł. I tyle otrzymasz. Jesteś więc stratny 30 000 zł, mimo iż miałeś „pełne AC”.

Tutaj z pomocą przychodzi ubezpieczenie GAP (Guaranteed Asset Protection). To dodatkowa polisa, która pokrywa różnicę między wartością rynkową auta w dniu kradzieży a wartością z faktury zakupu. Posiadając AC + GAP, w przypadku kradzieży otrzymujesz realnie kwotę, która pozwala kupić takie samo, nowe auto. To rozwiązanie jest niemal obowiązkowe przy leasingu, ale coraz częściej decydują się na nie osoby prywatne kupujące droższe auta.

Co to oznacza dla Ciebie?

Kradzież samochodu to sytuacja kryzysowa, na którą musisz przygotować się „na zimno”, zanim cokolwiek się wydarzy. Twoje bezpieczeństwo finansowe zależy od kilku decyzji podjętych na etapie zakupu polisy oraz codziennych nawyków.

1. Audyt Twojej obecnej polisy
Nie czekaj do rocznicy ubezpieczenia. Wyjmij polisę z szuflady lub otwórz aplikację ubezpieczyciela jeszcze dziś.

  • Sprawdź rubrykę „Zakres ubezpieczenia” lub „Ryzyka”. Czy słowo „Kradzież” jest tam wyraźnie wymienione?
  • Zweryfikuj sekcję „Udziały własne”. Czy masz wpisane „0 zł” lub „zniesiony”, czy może widnieje tam „10%” lub „1000 zł”? Pamiętaj, iż 10% przy kradzieży auta to tysiące złotych straty.
  • Sprawdź wymogi dotyczące zabezpieczeń. jeżeli Twoje auto jest warte więcej niż 50-100 tys. zł, upewnij się, iż masz tyle sprawnych zabezpieczeń, ile wymaga Twój ubezpieczyciel w OWU.

2. Zmienna suma ubezpieczenia to pułapka
Jeśli masz nowe auto (do 3-4 lat) lub samochód o dużej wartości, rozważ dokupienie opcji Stała Suma Ubezpieczenia. Kosztuje to zwykle kilkadziesiąt lub kilkaset złotych więcej rocznie, ale gwarantuje, iż przez 12 miesięcy trwania polisy wartość auta dla ubezpieczyciela „nie spada”. jeżeli auto zniknie w 11. miesiącu, dostaniesz tyle, na ile wyceniono je w dniu zakupu polisy. To najlepsza ochrona przed inflacją i utratą wartości.

3. Procedura kluczykowa
Wyrób w sobie nawyk: kluczyki nigdy nie zostają w samochodzie, choćby jeżeli wychodzisz tylko „na sekundę” otworzyć bramę czy wziąć paczkę od kuriera. Dla ubezpieczyciela pozostawienie kluczyków w niezamkniętym aucie to prezent dla złodzieja i podstawa do odmowy wypłaty.

Dodatkowo, jeżeli masz system bezkluczykowy (Keyless), trzymaj kluczyki w domu z dala od drzwi wejściowych i okien, najlepiej w metalowym pudełku lub specjalnym etui blokującym fale radiowe. To utrudni kradzież metodą „na walizkę”.

4. Nie zwlekaj ze zgłoszeniem
Jeśli dojdzie do kradzieży, czas działa na Twoją niekorzyść.

  • Najpierw dzwonisz na Policję (997 lub 112). Musisz uzyskać potwierdzenie zgłoszenia kradzieży.
  • Następnie niezwłocznie (zazwyczaj w ciągu 24 lub 48 godzin – sprawdź to w OWU!) zgłaszasz szkodę ubezpieczycielowi. Przekroczenie tego terminu bez ważnej przyczyny może skomplikować proces wypłaty.
  • Przygotuj się na wyrejestrowanie pojazdu w wydziale komunikacji – ubezpieczyciele często wymagają tego dokumentu przed wypłatą ostatecznej kwoty odszkodowania.

5. GAP to nie fanaberia
Jeśli kupujesz auto na kredyt, w leasingu lub po prostu wydajesz na nie oszczędności życia, ubezpieczenie GAP jest warte rozważenia. W przypadku kradzieży, standardowe AC pokryje tylko rynkową wartość wraku. Kredyt czy leasing będziesz musiał jednak spłacić w całości, a różnica może wynosić kilkadziesiąt tysięcy złotych. GAP zasypuje tę dziurę.

Pamiętaj, iż ubezpieczenie to produkt finansowy jak każdy inny. Nie kupuj kota w worku. Czas poświęcony na przeczytanie OWU (zwłaszcza rozdziałów o wyłączeniach i obowiązkach ubezpieczonego) to najlepsza inwestycja czasu, jaką możesz zrobić dla swojego portfela.`

Idź do oryginalnego materiału