Ukradł Lexusa za prawie 200 tys. zł, żeby... zaimponować koleżankom

1 godzina temu


Do kradzieży doszło 12 września 2026 roku, a 33-latek zatrzymany został pięć dni później. Jak relacjonują policjanci, mężczyzna wykorzystał nie lada okazję.

- Spacerując po parkingu pod centrum handlowym zauważył otwarte auto. Wsiadł do pojazdu i odjechał

- relacjonują policjanci z łódzkiej KMP.

Następnie, jak wynika z relacji złodzieja, pojechał on pochwalić się koleżankom swoją zdobyczą. Mężczyzna został namierzony przez funkcjonariuszy z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową.

- Stróże prawa ustalili dokładne okoliczności tego zdarzenia i namierzyli sprawcę dzięki żmudnej analizie zebranego materiału dowodowego, w tym także zapisu z kamer monitoringu

- informują policjanci.

33-latek usłyszał już zarzut dokonania kradzieży z włamaniem. Za chęć zaimponowania koleżankom może ponieść słone konsekwencje. Mężczyźnie grozi kara do choćby 10 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału