Udawali policjantów, zakuli właściciela domu w kajdanki i grozili torturami. Szokujące odkrycia podczas zatrzymań

1 godzina temu

Do brutalnego napadu doszło 30 września 2026 roku na terenie powiatu gnieźnieńskiego. Pod dom pokrzywdzonego przyjechała grupa mężczyzn, którzy przedstawili się jako policjanci, w tym funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji. Aby uwiarygodnić swoją obecność, posługiwali się spreparowanymi dokumentami i policyjnymi emblematami.

Po wejściu do budynku sytuacja przybrała dramatyczny obrót. Napastnicy założyli właścicielowi kajdanki, związali mu nogi i zaczęli żądać informacji o przechowywanej gotówce. Grozili przy tym użyciem broni oraz torturami.

Zastraszony mężczyzna wskazał miejsce, w którym znajdowały się pieniądze. Sprawcy zabrali znaczną sumę i odjechali. Dopiero po ich ucieczce pokrzywdzonemu udało się uwolnić z więzów i zawiadomić prawdziwych policjantów.

Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu oraz Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie. Pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Słupcy rozpoczęli ustalanie tożsamości napastników.

Kluczowe okazały się zabezpieczone ślady, nagrania z monitoringu i analiza materiału dowodowego. Śledczy wytypowali osoby, które mogły uczestniczyć w rozboju, a 13 października przeprowadzili zatrzymania.

W ręce funkcjonariuszy trafiło pięć osób. Jedną z nich po przesłuchaniu zwolniono, natomiast wobec pozostałych kontynuowano czynności procesowe.

Podczas przeszukań miejsc zamieszkania podejrzewanych policjanci natrafili na pokaźny arsenał. Zabezpieczyli kilkanaście egzemplarzy broni krótkiej i długiej, 11 metalowych skrzyń z amunicją różnych kalibrów, a także materiały wybuchowe, zapalniki elektryczne, lont i proch strzelniczy.

To jednak nie wszystko. Funkcjonariusze znaleźli również policyjne mundury, kamizelki kuloodporne, odzież taktyczną, kominiarki, opaski i inne oznaczenia z napisami „Policja” oraz „CBŚP”. Wśród zabezpieczonych przedmiotów były także repliki broni, noże, młot wyburzeniowy i nożyce do cięcia drutu.

Policjanci przejęli ponadto urządzenie do zagłuszania sygnałów, drona, telefony komórkowe, karty SIM, komputery i nośniki danych. Znaleziono również ponad 300 gramów amfetaminy oraz gotówkę przekraczającą 190 tysięcy złotych.

Śledczy będą teraz szczegółowo analizować zabezpieczone przedmioty i ustalać ich ewentualny związek z innymi przestępstwami.

Zebrane dowody pozwoliły prokuratorowi przedstawić czterem osobom zarzut dokonania rozboju wspólnie i w porozumieniu. Dodatkowo 59-letni podejrzany usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości amfetaminy.

Wśród podejrzanych znaleźli się dwaj 18-latkowie. Mieszkaniec gminy Września po zakończeniu czynności został zwolniony i objęty dozorem policji.

Pozostali trzej mężczyźni – 18-letni mieszkaniec Środy Wielkopolskiej oraz 54- i 59-latek z powiatu wrzesińskiego – stanęli 15 października przed Sądem Rejonowym w Słupcy. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Za rozbój podejrzanym grozi w tej chwili od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. W przypadku 59-latka dodatkowy zarzut dotyczący znacznej ilości narkotyków zagrożony jest karą do 10 lat więzienia.

Postępowanie przez cały czas trwa. Policjanci i prokuratura nie wykluczają przedstawienia zatrzymanym kolejnych zarzutów.

Idź do oryginalnego materiału