Po ataku nożownika w opactwie w Jarosławiu zmarł jeden z rannych duchownych. Świadkowie relacjonują, iż w kościele panowały chaos i krzyk, a wierni próbowali tamować krwawienie księdza. – Było widać, jak uchodzi z niego życie – mówiła w rozmowie z Polsat News pani Urszula.