
Aż dziesięć zarzutów usłyszała pracownica jednej z kieleckich firm ubezpieczeniowych. Kobieta, po zawarciu umów z klientami, przelewała pieniądze na własne konto. Wartość strat przekroczyła… milion złotych.
Na trop oszustw wpadli policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej. Jak ustalili, pracownica firmy ubezpieczeniowej przelewała pieniądze od klientów inne rachunki bankowe: nie powiązane ani z firmą ubezpieczeniową ani z osobami podpisującymi umowy.
– Pieniądze były wypłacane przez kobietę między innymi w bankomatach. W poniedziałek (23 lutego), na terenie powiatu jędrzejowskiego policjanci złożyli 48-latce służbową wizytę. Kobieta została zatrzymana, a podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli około 100 tysięcy złotych, komputery i telefony oraz dokumentację – informuje podkom. Maciej Ślusarczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Podobna kwota została zabezpieczona na rachunkach bankowych 48-latki.
– Prokurator przedstawił 48-latce dziesięć zarzutów dotyczących oszustw popełnionych na szkodę klientów firmy ubezpieczeniowej, którą reprezentowała. Jak szacują śledczy, kwota strat przekracza już milion złotych – dodaje Ślusarczyk.
Kobieta przyznała się do zarzutów, trafiła do tymczasowego aresztu.
- oszustwo
- FIRMA UBEZPIECZENIOWA
- MILION ZLOTYCH
- Policja
- zatrzymanie
- areszt

2 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·