Atak USA na Wenezuelę. N. Maduro trafił do nowojorskiego aresztu

2 dni temu

Ujęty przez wojska USA przywódca Wenezueli Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores zostali przewiezieni do aresztu na Brooklynie w Nowym Jorku.

Wenezuelski Sąd Najwyższy tego samego dnia nakazał wiceprezydentce Delcy Rodriguez przejęcie tymczasowej władzy. Sędziowie nie ogłosili jednak trwałej nieobecności Maduro na stanowisku prezydenta, co wymagałoby przeprowadzenia wyborów w ciągu 30 dni.

Nicolas Maduro had his chance — until he didn’t.

The Trump Admin will always defend American citizens against all threats, foreign and domestic. 🇺🇸🦅 pic.twitter.com/eov3GbBXf4

— The White House (@WhiteHouse) January 4, 2026

Na koncie Białego Domu na platformie X zamieszczono krótkie nagranie z aresztu Metropolitan Detention Center, na którym widać wenezuelskiego polityka ubranego w czarne dresy, z czapką lub opaską na czole, idącego korytarzem w asyście dwóch przedstawicieli antynarkotykowej agencji DEA.

Według telewizji NBC Maduro prawdopodobnie w poniedziałek (5 stycznia) stanie przed sądem i formalnie usłyszy zarzuty.

Na Maduro i jego żonie – oraz trzem innym osobom z ich otoczenia, które pozostały na wolności – ciążą cztery zarzuty, w tym uczestnictwa w zmowie narkoterroryzmu. Były przywódca oskarżony jest o wieloletnie prowadzenie przemytu kokainy do USA, w tym w ramach współpracy z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne: kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua. jeżeli Maduro zostanie uznany za winnego, grozi mu kara od 30 lat więzienia do dożywocia.

Atak USA na Wenezuelę

W sobotę Donald Trump przekazał, iż „USA z powodzeniem przeprowadziły atak na dużą skalę wymierzony w Wenezuelę i jej przywódcę Nicolasa Maduro”. Dodał również, iż „przywódca Wenezueli Nicolas Maduro i jego żona zostali ujęci i wywiezieni z kraju”.

Rzecznik MSZ Polski Maciej Wewiór poinformował w sobotę, iż resort nie ma informacji, by którykolwiek z polskich obywateli przebywających w Wenezueli potrzebował pomocy.

Szacujemy, iż w kraju przebywa kilkoro obywateli RP; większość Polaków przebywa w Wenezueli długoterminowo” – podkreślił.

Wiewiór poinformował na platformie X, iż ambasada RP w Caracas weryfikuje rzeczywistą liczbę Polaków przebywających w Wenezueli oraz kontaktuje się z osobami zarejestrowanymi w systemie Odyseusz.

Placówka i jej personel są bezpieczni” – przekazał rzecznik MSZ.

Wewiór zaapelował również o pozostawanie w bezpiecznych miejscach i unikanie niepotrzebnego ryzyka, a obywateli RP niezarejestrowanych w systemie Odyseusz o kontakt z polską placówką.

⚠️ 🇵🇱 🇻🇪
Nasza placówka w @PLinVenezuela weryfikuje rzeczywistą liczbę osób przebywających w kraju i kontaktuje się z zarejestrowanymi w systemie #Odyseusz. Szacujemy, iż w kraju przebywa kilkoro obywateli RP. Nie posiadamy informacji, aby którykolwiek z naszych obywateli…

— Rzecznik MSZ - Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) January 3, 2026
Idź do oryginalnego materiału