Większość ludzi wypełnia pole „tytuł przelewu” mechanicznie, skrótowo, albo nie wypełnia go wcale. Tymczasem te kilka słów – lub ich brak – może uruchomić procedurę, która zakończy się wezwaniem z urzędu skarbowego, zamrożeniem środków na koncie i koniecznością udowadniania, iż własne pieniądze mają legalne źródło. System monitorowania transakcji bankowych w Polsce jest dziś znacznie bardziej rozbudowany, niż wyobraża to sobie przeciętny właściciel konta.

Fot. Warszawa w Pigułce
Jak bank decyduje, co zgłosić do GIIF
Podstawowy próg, po przekroczeniu którego bank ma ustawowy obowiązek raportowania transakcji do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, wynosi równowartość 15 000 euro – co przy aktualnych kursach odpowiada ok. 65 000 zł. Wynika to bezpośrednio z ustawy z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz.U. 2023 poz. 1124). Raport trafia do GIIF, który działa w strukturach Ministerstwa Finansów i analizuje zgłoszenia pod kątem ewentualnych nieprawidłowości. Samo zgłoszenie nie oznacza kontroli – GIIF decyduje, czy sprawa wymaga głębszego zbadania i ewentualnego przekazania do Krajowej Administracji Skarbowej lub prokuratury.
Istotne jest jednak to, iż próg 15 000 euro nie jest jedynym kryterium. Banki stosują algorytmy, które analizują tytuły przelewów, ich częstotliwość, wzorce czasowe i powiązania między rachunkami. Transakcja na kilka tysięcy złotych może trafić do GIIF tak samo jak ta na sto tysięcy – jeżeli jej opis wzbudzi wątpliwości systemu. Wiele banków stosuje wewnętrznie bardziej rygorystyczne progi niż te wynikające z ustawy. Od 2025 roku banki analizują też sumę transakcji wykonywanych przez tego samego klienta w krótkim czasie, a nie wyłącznie wartość pojedynczych operacji.
Gdy GIIF uzna, iż podejrzenie jest zasadne, ma 24 godziny na podjęcie decyzji o przedłużeniu blokady środków – do 96 godzin. Dalszy bieg sprawy może trafić do prokuratora, który ma prawo zamrozić środki choćby na 6 miesięcy, z możliwością przedłużenia do 12. Przez cały ten czas właściciel rachunku może nie wiedzieć, iż jest przedmiotem postępowania wyjaśniającego.
Opis przelewu, który wystarczy, by zablokować konto
Tytuł przelewu to nie formalność – to informacja, która podlega temu samemu monitoringowi co kwota transakcji. Systemy bankowe automatycznie wychwytują opisy, które nie pozwalają jednoznacznie określić charakteru prawnego i gospodarczego danej operacji. Szczególną uwagę wzbudzają tytuły lakoniczne lub wieloznaczne: „za usługi” bez określenia jakie, „rozliczenie” bez kontekstu, „zwrot” bez wskazania czego. Podobnie traktowane są opisy, w których deklarowana kwota rażąco odbiega od rynkowych wartości usługi czy towaru wymienionego w tytule.
Osobną kategorię stanowią tytuły potocznie określane jako „humorystyczne” – wpisywane bez złych intencji, ale potencjalnie skutkujące poważnymi konsekwencjami. Algorytmy bankowe automatycznie flagują opisy zawierające słownictwo związane z działalnością przestępczą, narkotykową, czy z unikaniem opodatkowania – takie jak „bez faktury”, „pod stołem”, „na czarno”, „za robotę nieoficjalną”. Wystarczy jeden taki tytuł, by uruchomić procedurę wyjaśniającą, niezależnie od faktycznego charakteru transakcji. Dane o wszystkich przelewach są przechowywane przez pełne 5 lat, co oznacza, iż transakcja z błędnym tytułem sprzed kilku lat może stać się podstawą wszczęcia kontroli w dowolnym momencie przed upływem tego okresu.
Darowizny między bliskimi – gdzie kończy się zwolnienie podatkowe
Reforma podatkowa z połowy 2023 roku istotnie podniosła limity darowizn wolnych od podatku. Zgodnie z aktualnie obowiązującą ustawą z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn (Dz.U. 2024 poz. 1837), nabywcy z I grupy podatkowej – czyli małżonkowie, dzieci, rodzice, rodzeństwo, wnuki, dziadkowie, ojczym i macocha – mogą otrzymać darowiznę do 36 120 zł bez obowiązku podatkowego (poprzedni limit wynosił 10 434 zł). Dla II grupy podatkowej obejmującej dalszą rodzinę – ciotki, wujów, teściów, zięciów, synowe – limit wynosi 27 090 zł. Dla III grupy, czyli wszystkich pozostałych osób, w tym partnerów nieformalnych i przyjaciół, próg to 5 733 zł.
W ramach I grupy funkcjonuje tzw. grupa zerowa obejmująca najbliższych krewnych – małżonka, dzieci, wnuki, rodziców, rodzeństwo. Osoby należące do tej grupy mogą otrzymać darowiznę w dowolnej wysokości, całkowicie wolną od podatku, pod warunkiem spełnienia 2 wymogów: przekazanie wyłącznie przelewem bankowym na rachunek płatniczy obdarowanego oraz zgłoszenie darowizny do urzędu skarbowego na formularzu SD-Z2 w ciągu 6 miesięcy od jej otrzymania. Tu pojawia się jednak pułapka bezpośrednio związana z tytułem przelewu – jeżeli opis transakcji nie wskazuje jednoznacznie na darowiznę i stopień pokrewieństwa, urząd skarbowy może zakwestionować prawo do zwolnienia.
Prawidłowy tytuł darowizny i konsekwencje jego braku
Tytuł przelewu przy darowiźnie powinien jednoznacznie identyfikować charakter transakcji, relację między stronami i pełne dane osobowe obu stron. Prawidłowe sformułowanie to np.: „Darowizna od Anny Kowalskiej, matki, dla Marii Nowak, córki” – z opcjonalnym dodaniem numerów PESEL obu stron, co eliminuje wszelkie wątpliwości interpretacyjne urzędu skarbowego. Nieformalny opis – choćby przy rzeczywistej darowiźnie między bliskimi – może podważyć prawo do zwolnienia podatkowego i skomplikować postępowanie wyjaśniające.
Konsekwencje niedopełnienia obowiązków są precyzyjnie określone w przepisach. jeżeli urząd skarbowy wykryje niezgłoszoną darowiznę podczas kontroli – na przykład porównując wydatki podatnika z jego oficjalnie deklarowanymi dochodami – zastosowana zostaje sankcyjna stawka podatku wynosząca 20 proc. całej wartości darowizny. Co istotne: stawka ta dotyczy całej kwoty, nie tylko nadwyżki ponad limit zwolnienia. Przy darowiźnie 50 000 zł od osoby spoza grupy zerowej, jeżeli transakcja nie została zgłoszona, podatek sankcyjny może wynieść 10 000 zł plus odsetki naliczane od momentu, kiedy podatek powinien być zapłacony. Stawka 75 proc. przewidziana w przepisach jako tzw. podatek karny dotyczy natomiast niezadeklarowanych przychodów w ramach kontroli zgodności wydatków z dochodami – stosowana jest wtedy, gdy podatnik nie jest w stanie wykazać legalnego źródła posiadanych środków.
Kilka zasad, które chronią przed problemami
Każda większa transakcja powinna być możliwa do udokumentowania – umowami, fakturami, potwierdzeniami przelewów – przez co najmniej 5 lat. Nie warto dzielić jednej dużej transakcji na kilka mniejszych, by ominąć próg raportowy – jest to jeden z sygnałów, które algorytmy bankowe traktują jako podejrzane i który sam w sobie może wywołać postępowanie wyjaśniające. W przypadku wątpliwości co do podatkowego charakteru planowanej transakcji – szczególnie darowizn, pożyczek prywatnych czy rozliczeń między osobami fizycznymi – warto z wyprzedzeniem skonsultować się z doradcą podatkowym. Koszt takiej konsultacji jest zawsze niższy niż koszt postępowania wyjaśniającego, choćby zakończonego bez sankcji.
Przelewy zagraniczne przyciągają wzmożoną uwagę niezależnie od kwoty. choćby transakcja poniżej progu 15 000 euro może wymagać dodatkowej dokumentacji, jeżeli pochodzi z zagranicy lub ma nieoczywisty tytuł. Przy regularnych transferach między rachunkami krajowymi i zagranicznymi warto zadbać o spójny i precyzyjny opis każdej transakcji z wyprzedzeniem, a nie tłumaczyć go po fakcie na wezwanie instytucji.

2 godzin temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·