Tychy: „Nie mam już sił”. Wychłodzony bezdomny na przystanku

6 godzin temu

Szybka reakcja jednego z przechodniów pomogła uratować wychłodzonego, bezdomnego mężczyznę – poinformowała Straż Miejska w Tychach. Do zdarzenia doszło w sobotę, 29 listopada.

Tego dnia do dyżurnej Straży Miejskiej w Tychach wpłynęło zgłoszenie od przechodnia, który na przystanku przy Urzędzie Miasta (al. Niepodległości) został poproszony o pomoc przez bezdomnego.

Przechodzień przekazał strażnikom, iż bezdomny mężczyzna jest skrajnie wyczerpany i prosi o kontakt ze Strażą Miejską, aby ta zawiozła go do noclegowni. Mówił, iż „nie ma już sił”.

Po przybyciu na miejsce mundurowi zastali wychłodzonego i bardzo słabego mężczyznę. Doszło też u niego do ataku drgawek. Funkcjonariusze SM przystąpili do udzielania bezdomnemu pierwszej pomocy oraz wezwali pogotowie ratunkowe. Ratownicy medyczni ustabilizowali jego stan. Wtedy strażnicy przetransportowali go do noclegowni przy ul. Mikołowskiej.

Strażnicy miejscy serdecznie dziękują zgłaszającemu mężczyźnie za to, iż nie był obojętny wobec osoby potrzebującej pomocy.

(J)

Idź do oryginalnego materiału