Akcja Game Over to nowoczesne podejście do walki z przestępczością, które właśnie elektryzuje całą Europę. Wyobraź sobie, iż idziesz rano na pociąg, a z ogromnego ekranu na peronie patrzy na Ciebie twarz poszukiwanego oszusta. Ponieważ tradycyjne metody ścigania bywają czasem niewystarczające, holenderskie służby postanowiły wytoczyć najcięższe działa. Dlatego od 19 marca wizerunki stu osób podejrzanych o poważne wyłudzenia trafiają do przestrzeni publicznej. Zatem anonimowość, na którą liczyli przestępcy, właśnie przestaje istnieć.
Na czym polega akcja Game Over?
Głównym założeniem tej kampanii jest wykorzystanie potęgi mediów oraz technologii cyfrowej do identyfikacji sprawców. Policja w Holandii zdecydowała się bowiem na publikację wizerunków aż stu osób. Ponieważ poszukiwani dopuścili się bezczelnych oszustw, mundurowi nie zamierzają stosować taryfy ulgowej. Zatem zdjęcia pojawiają się na cyfrowych bilbordach przy autostradach, na stacjach kolejowych oraz w reklamach telewizyjnych. Ponadto kampania jest bardzo widoczna w mediach społecznościowych. Dzięki temu każdy obywatel staje się potencjalnym wsparciem dla organów ścigania.
Akcja Game Over – billboardy policji w Holandii z wizerunkiem poszukiwanych osób.Jednak mechanizm tej operacji jest znacznie bardziej przemyślany niż zwykłe ogłoszenie gończe. Służby podzieliły bowiem cały proces na dwa najważniejsze etapy. W pierwszej fazie, która ruszyła 19 marca, twarze na fotografiach są celowo zamazane. Ponieważ policja chce działać etycznie, daje oszustom ostatnią szansę na dobrowolne zgłoszenie się na komisariat. Jest to swego rodzaju ultimatum, które kończy się 23 marca. jeżeli podejrzani nie pękną do tego czasu, ich wyraźne zdjęcia zobaczy dosłownie każdy. Zatem presja psychiczna, jaką wywiera akcja Game Over, jest w tym przypadku ogromna.
Kogo szukają holenderskie służby?
Warto podkreślić, iż operacja nie dotyczy drobnych wykroczeń. Policja poluje bowiem na osoby wyłudzające pieniądze metodą „na policjanta” lub „na pracownika banku”. Często dzwonią oni do starszych osób i pozbawiają ich oszczędności całego życia. Zatem walka z takim procederem jest niezwykle ważna, ponieważ ofiary tracą nie tylko majątek. Tracą one również poczucie bezpieczeństwa oraz zaufanie do instytucji publicznych. Dlatego holenderska policja uznała, iż publiczny pręgierz jest w pełni uzasadniony.
Chociaż Holandia jest pionierem w tej skali działań, to problem oszustw dotyczy również nas. Ponieważ metody naciągaczy są wszędzie bardzo podobne, warto bacznie przyglądać się efektom tej akcji. Dodatkowo nowoczesna technologia pozwala dziś na dotarcie z takim komunikatem do każdego zakątka kraju w kilka sekund. Zatem ucieczka przed wzrokiem milionów ludzi staje się dla przestępcy misją niemożliwą do wykonania.
Czy takie metody sprawdziłyby się w Polsce?
Obserwując rozwój tej sytuacji, trudno nie zadać sobie pytania o naszą rodzimą policję. Chociaż nasze prawo jest dość surowe w kwestii ochrony wizerunku, to jednak skuteczność holenderskich metod daje do myślenia. Uważam, iż taki publiczny nacisk mógłby zdziałać cuda również na naszych oszustów. Ponadto nowoczesne społeczeństwo coraz częściej domaga się zdecydowanych działań wobec osób żerujących na seniorach. Zatem być może akcja Game Over stanie się wzorem dla innych państw Unii Europejskiej.
Moim zdaniem to świetny przykład tego, jak policja może wykorzystać media społecznościowe do realnej walki ze zorganizowaną przestępczością. Chociaż rozwiązanie jest radykalne, to jednak w obliczu bezczelności naciągaczy wydaje się ono sprawiedliwe. Ponieważ tylko wspólne działanie policji i społeczeństwa może przynieść trwałe efekty w cyfrowym świecie.









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·