- Przed każdą rozprawą spotykamy się z naszymi dziećmi i Oliwierkiem na cmentarzu, ale już nigdy nie zrobimy tego przy wigilijnym stole, nie zobaczymy, jak nasz wnuczek dorasta, jak nabiera doświadczenia życiowego. Odebrał nam pan to, co najcenniejsze mieliśmy w życiu - mówiła matka kobiety, która zginęła razem z mężem i synkiem na autostradzie A1. Rodzina po raz pierwszy zwróciła się do oskarżonego o spowodowanie wypadku Sebastiana M.