Trzy ciosy nożem i ucieczka za granicę. 27-latek podejrzany o zabójstwo we Wrocławiu zatrzymany w Belgii. Grozi mu dożywocie

2 godzin temu
22 kwietnia we Wrocławiu doszło do brutalnego zabójstwa. W wynajmowanym mieszkaniu przy ul. Jaworskiej młody mężczyzna został zaatakowany nożem. Otrzymał trzy rany kłute. Obrażenia okazały się śmiertelne. Podejrzewany o bezpośredni udział w zbrodni 27-letni obywatel Belgii uciekł z Polski. Przez kilka miesięcy był poszukiwany przez polskie organy ścigania. W końcu wpadł w Belgii. Został już przekazany Polsce. Za zarzut zabójstwa grozi mu choćby dożywotnie pozbawienie wolności. Do tragedii doszło 22 kwietnia w jednym z mieszkań przy ul. Jaworskiej we Wrocławiu. Jak przekazał prokurator Jakub Dłubacz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, ofiara przebywała w wynajmowanym mieszkaniu. To właśnie tam doszło do ataku.

Młody mężczyzna został ugodzony nożem trzykrotnie . Obrażenia były na tyle poważne, iż poszkodowany zmarł.

Śledczy od początku pracowali nad ustaleniem wszystkich okoliczności zbrodni i osób odpowiedzialnych za śmierć mężczyzny. Jednym z podejrzewanych stał się 27-letni obywatel Belgii, który miał mieć bezpośredni udział w zabójstwie.

Problemem było jednak to, iż podejrzany po zdarzeniu opuścił Polskę. Ukrywał się poza granicami kraju, w którym na co dzień mieszkał.

Policjanci namierzyli podejrzanego

Sprawą zajęli się funkcjonariusze pionu kryminalnego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu oraz policjanci Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji
Idź do oryginalnego materiału